Na forach internetowych w prymitywny sposób zwolennicy napływu Ukraińców i Hindusów do Polski zadają następujące pytanie: Kogo wolicie Polaka nieroba czy pracowitego Ukraińca? Tak postawione pytanie jest oczywiście celowo spłyconą formą przedstawienia problemu. Ponieważ na pierwszy rzut oka wypadałoby oponować za pracowitym Ukraińcem. Próba ukazania problemu jako żywo przypomina rozprawę z tematami najpierw becikowego a potem 500+. Tam też mieliśmy przekaz mówiący o tym, że rodzice te pieniądze przepiją i przehulają na zbytki. To wygodna teoria bazująca na stereotypach. Pół biedy w tym, że bazująca na stereotypach najgorsze, że te stereotypy uderzają w Polaków i wygłaszane są przez ludzi mieniących się polskimi patriotami. Jak to jest, że oburza nas rozpowszechniany w świecie stereotyp Polaka antysemity, a sami rozpowszechniamy stereotyp Polaka pijaka i Polaka nieroba, a wszystko dla uzasadnienia własnych teorii?

Skoro sami uważamy się za naród, który przepija pieniądze otrzymywane na dzieci i za naród nierobów, nie dziwmy się potem, że mówi i pisze tak o nas cały świat. I nie żebym uważał, że nie ma w Polsce ludzi, którzy przepijają pieniądze na dzieci albo Polaków cwaniaków żyjących z zasiłków. Badania dowodzą jednak , że nie jesteśmy narodem pijącym więcej od innych, powiem więcej nie jesteśmy nawet w ścisłej czołówce. W krajach Europy Zachodniej i w USA daliśmy się poznać jako pracowici, zaradni i przedsiębiorczy ludzie. Ukraińcy pracujący w Zachodniej Europie choć tańsi nie mają tak dobrej opinii jak Polacy, ponieważ Polacy bardziej się przykładają, są bardziej sumienni, zaradni, pomysłowi, rzadziej kradną i piją w pracy. Nie budujmy więc sami stereotypów o pracowitych Ukraińcach i nierobach Polakach, bo zakompleksieni Ukraińcy tylko czekają na takie interpretacje rzeczywistości z naszej strony.

Na odrębną analizę zasługuje postawa tych Polaków, którzy uważają się za patriotów i w imię wspomnianych wyżej stereotypów zatrudniają Ukraińców nie bacząc na dalekosiężne skutki takiej postawy zarówno dla państwa polskiego i jak i narodu polskiego. Rozumiem, że nie mogą znaleźć polskich pracowników ale niech nie mówią, że nie będzie miało to negatywnego wpływu na sytuację Polski za lat dwadzieścia czy trzydzieści. Ale z tym problemem podobnie jak z wieloma innymi, które zostawimy po sobie zmagać się już będą j nasze dzieci i wnuki.