W konsekwencji największa partia brukselskiego parlamentu – Europejska Partia Ludowa straciła już swoje oblicze ideowe. A przypieczętowała to wybierając na swojego przewodniczącego Donalda Tuska, który świetnie wpisuje się w bezideowość partii. Podczas swojej kadencji na szefa Rady Europejskiej niejednokrotnie dał wyraz swojego koniunkturalizmu. Był wyjątkowo rozmytym człowiekiem, a jego działania nie przyniosły nikomu korzyści. Potrafił jedynie zdecydowanie wypowiadać się na tematy polskie, krytykując z zajadłością  nowe władze w swoim kraju. W innych działaniach, Bruksela nie miała z niego większego pożytku.  Teraz jak mało kto nadaje się do kierowania EPL. Obowiązków będzie miał mniej, a za to większe apanaże. Cóż, właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Europejska Partia Ludowa zrzesza w swoich szeregach partie, które tkwią tam albo z przyzwyczajenia, albo z racji swojej nazwy nie mogą się wprost wypowiedzieć po stronie lewicy. Drogą inercji są nadal w partii, która niegdyś skupiała w sobie zdecydowane ugrupowania prawicowe, o korzeniach chrześcijańskich, konserwatywne czy centrowe.  Warto popatrzeć na niemiecką chadecję, która za rządów Angeli Merkel zatraciła swoje korzenie i podryfowała w lewo. Co ma z chadecją wspólnego ustawa wprowadzająca śluby homoseksualne, czy otwarcie drzwi dla niekontrolowanej fali emigrantów z Bliskiego Wschodu czy z Afryki.  Realizowanie polityki multi kulti to postulat lewicowy, a jak się sprawdza w rzeczywistości, każdy widzi. Europa Zachodnia jest ciągle wstrząsana atakami terrorystycznymi, nasilającymi się zwłaszcza przed naszymi chrześcijańskimi świętami. Społeczeństwa zachodnie muszą się także zmierzyć z atakami gwałtów na kobietach dokonywanych przez rozbuchanych przybyszy ze wschodu.

Zachodnie społeczeństwa zawsze sympatyzowały z ideologią lewicową, uśmiechając się przymilnie do Rosji sowieckiej. W swoim dobrobycie i spokoju nigdy nie zaznały piekła komunizmu i zawsze snuły bajki na jego temat.  Wystarczy spojrzeć na Francję z tego okresu. Światła część społeczeństwa, która szczyci się swym intelektualnym dorobkiem zawsze wchodziła w alianse z wyidealizowanym przez siebie komunizmem.  Po rozpadzie Związku Sowieckiego nic się w tej materii nie zmieniło.  W konsekwencji „politycy ludowi i prawicowi (trudno określić ich chrześcijańskimi) starają się wyczuć zmianę nastrojów społecznych i przyjąć te rozwiązania prawne, których domaga się lewica, jeszcze zanim ta do końca zaczyna się tego domagać”.

Jakie są powody bezideowości europejskiej prawicy, która straciła swoje korzenie chrześcijańskie. Powodów trzeba szukać w kryzysie Kościoła zachodniego. Wszyscy wiemy o zamykaniu kościołów i przemienianiu ich w inne budynki świeckie. Brak jest także wyrazistych przywódców Kościoła katolickiego. Zbyt często wszystko zaczyna się rozmywać w relatywizmie. A partie z nazwy chadeckie nie znajdują już oparcia ideowego w chrześcijaństwie i coraz śmielej dryfują w stronę lewicy, wprowadzając ustawy aborcyjne, eutanazyjne, śmiało odchodzą od pradawnych norm moralnych i od tradycji. W rzeczywistości stają się partiami nijakimi, dla których najważniejsze stało się sprawne administrowanie. Lewica zachodnia dzięki intelektualnym przywódcom i zdecydowanym programom, które popiera większość mediów zdobywa coraz to nowe obszary. Spory światopoglądowe, kulturowe, walka ideologiczna właściwie zakończyła się. Zwyciężyła lewica. Prawica uważa, że rewolucja ideowa dokonała się i nic nie jest w stanie tego zmienić. Redefinicja małżeństwa, aborcja, eutanazja, społeczeństwo oparte na multi kulti i coraz wyraźniejsze przesunięcia się w stronę projektu państwa federacyjnego to obraz Zachodniej Europy.