Używanie pigułki antykoncepcyjnej stało się dla feminizmu symbolem wyzwolenia. Umożliwiło zmienienie relacji blisko z kontekstu prokreacji, a tym samym zakładania rodziny na rzecz niczego innego, jak koncentrowaniu się wyłącznie na przyjemności. Wedle bowiem oficjalnej propagandy twórców środków wczesnoporonnych, a takie mają ukryte działanie leki tego rodzaju, dziecko nie jest zawsze darem, lecz również stanowi problem. Tym razem rozwiązanie kwestii blokady i niemożności posiadania potomstwa na życzenie podejmuje zespół badawczy.

Fundacja Bila i Melindy Gatesów zainwestowała już trzynaście milionów dolarów w nową technologię. Na chwilę obecną działa ona bez zastrzeżeń na zwierzętach. Jak wskazuje Associated Press of razu jest planowana do użycia w krajach rozwijających się. Jest to znakiem, że wpływanie na potencjał demograficznych w rejonach biedniejszych tego świata stanowi oczko w głowie zwolenników współczesnej eugeniki.

Cała sprawa rozchodzi się o fakt, że a Massachusetts Institute of Technology wraz z Langer Lab opracowało doustne urządzenie do dawkowania. Po tym, jak kapsułka znajdzie się w żołądka otwiera się ona w formę gwiazdy. Ten prosty mechanizm uniemożliwia jej wydalenie. Otwiera to nowe możliwości dawkowania środków antykoncepcyjnych. Dla przemysły aborcyjnego ma to kluczowe znaczenie. Umożliwia uwolnienie kobiet, czyli ich klientów od między innymi pilnowania godzin przyjmowania środków. Przez uzyskanie zaś wygody pozwala na zachęcenie większego grona użytkowników, a w efekcie powiększenie zysków. Doktor Beatrice Chen wskazuje, że “To ma wielki potencjał. Kontrola narodzin nie pasuje jednakowo do potrzeb wszystkich”.

Twórca urządzenia Robert Langer stworzył je do przetrwania w ciężkich warunkach systemu trawiennego. Doktor Giovanni Traverso z bostońskiego szpitala Brigham and Women’s, autor badania, wskazał, że projekt przypomina rozgwiazdę. Składa się z sześciu ramion. Każde z nich posiada odpowiednią dawkę medykamentu. Transport następuje w kapsule. Dopóki nie spotka się ona z działaniem kwasu w żołądku nie otwiera się, co ułatwia połykanie. Rozmiar dopasowano do organizmu, aby oprócz blokowania się w środku nie powodowała również wymiotów. Początkowy zamiar Langera i Traverso był użycie tej technologii do walki z malarią oraz HIV. Ma ona potencjał do zastosowania w leczeniu długotrwałych chorób. Początkowo planowano, że będzie w organizmie kilka dni, następnie w trakcie badań liczba ta zwiększyła się do dwóch tygodni, a obecnie w ramach Lynda Therapeutics Inc. trwają starania o uzyskanie miesiąca. Utworzona przez naukowców firma wskazuje, że liczą oni na komercyjny sukces.

Doktor Beatrice Chen podejmuje już starania na temat uwalniania hormonów. W efekcie pojawia się tutaj jednoznaczny cel - kontrola płodności za pomocą maszyny. Doprowadzenie do automatycznego dawkowania jest tutaj krokiem ku zaprzęgnięciu komputerów do sterowania całym procederem. Dzięki temu jest możliwe dostosowanie leków do wagi. W kontekście zaś kontroli płodności umożliwia skuteczniejsze eliminowania dzieci.

Zwłaszcza, że cały proces nie jest odcięty od rozwoju innych gałęzi wiedzy. Nanomedycyna wprowadza tutaj kolejne rozwiązania. Takie firmy jak SkyePharma, Probiomed i IDEXX opracowują nanocząsteczki. Za tym idzie możliwość umieszczania w projekcie Langera nowych środków w mniejszej i tym samym skuteczniejszej dawce. Tworzenie biomolekuł nie może być pominięte, bo wiąże się bezpośrednio z kierunkiem w jakiem zmierza farmacja. Logicznym krokiem jest tworzenie mikroskopijnych urządzeń do dawkowania i tym samym doskonalenie całego procederu wykorzystania medykamentów. Biochipy i mikroprzepływowe urządzenia stanowią najnowszy trend w medycynie. Nanocząsteczki umożliwiają poszerzenie diagnostyki. Zwiększają również możliwości leczenia. Dzięki nanopowłokom staje się możliwe zwiększenie ochrony przeciwko wirusom przez dodanie do naturalnych barier sztucznych, zaprojektowanych przez inżynierów.

Konkurencją dla Langera stanowi SkyePharma i Powderject, aczkolwiek proponowane przez nich rozwiązania koncentrują się na dostarczaniu substancji bez przerw. Badania z Florydy zakładają używanie między innymi soczewek kontaktowych do dostarczania leków. Tym samym antykoncepcja zmierza ku miniaturyzacji, a także używaniu komputerów do zarządzania dawkami.

Jacek Skrzypacz