Dla Google, Apple i Amazon punktem odniesienia w 2019 były przede wszystkim kwestie regulacji prawnych w rządzie amerykańskim. Decyzje urzędników USA oznaczały ustalenie reguł prywatności, zasad przesyłania treści oraz rozbijanie monopoli. Na rynku gra Fortnite, wejście Disneya, czy aktywność na Twitch oraz Mixer przekładają się na przyszłość.

Dla melomanów i miłośników muzyki Spotify wystarcza dziś nowy standard. Korzysta się już nie z nagrań na płytach CD oraz DVD, ale z transmisji audio. Poniekąd stanowi to odpowiedź na działalność haktywistów. Stworzony przez nich marksistowski ruch warez zaowocował przesyłaniem między sobą plików z nagraniami. Słynne „empetrójki” zaowocowały stratami i debatą w jakim zakresie jest legalne dzielenie się tym, co już się kupiło. Spotify wedle szacunków zwiększy swój udział w rynku o jedną czwartą. Tylko za tym nie idzie rozwijanie gustów muzycznych, ale odwoływanie się do tego, co popularne. Edukacja muzyczna i odwołania do klasyków pokroju Mozarta, czy Beethovena. Za to jest typowo z pogranicza New Age odwołanie do „skupienia” i „nastroju”. Wstępna propozycja Spotify przybliża użytkownika ku medytacji, niż ku zrozumieniu subtelności. Znalezienie Bacha jest możliwe, ale wśród promowanych gatunków więcej jest pop, reagea, rock, indie, chillie i tym podobnych. Tort transmisji strumieniowych dźwięku kroi Apple z udziałem aplikacji Podcasts na poziomie sześćdziesięciu trzech procent rynku. Dla porównania słuchanie nagrań na Spotify zwiększyło się o trzydzieści dziewięć procent w trzecim kwartale 2019. Słuchanie wypowiedzi zastępuje czytanie, co sugeruje, że sieć zachęca do tendencji ograniczania ze słowem pisanym jeszcze mniej niż do tej pory. Spotify dla promowania nagrań wydało czterysta milionów dolarów.

Zaczyna się zacieranie granic między wirtualnym światem gier komputerowym, a platformami do komunikacji pokroju Facebook. Do tej pory funkcjonowały tak zwane mikropłatności. Ktoś dla uzyskania broni wirtualnej, czy tarczy płacił pieniądze. Obecnie pomysł sięga dalej, aby między innymi świat misji, platform i doświadczenia (exp) połączył się z Snapchat, czy Instagram. Grupa docelowych klientów wynosi dwa i pół miliarda graczy na całym świecie. W 2019 ich liczba zwiększyła się o dwieście milionów. Koncepcja zakłada, że ktoś ujrzy w grze bluzę, czy buty i z poziomu gry kupi je w rzeczywistym świecie. Już teraz marka Louis Vuitton uznawana za symbol luksusu współpracuje z grą League of Legends. Opracowane przez nich skórki postaci w Europie zostały wyprzedane w ciągu… godziny. Adidas umożliwia sprawdzenie butów w grze i na tym nie koniec. Tym samym granica promocji rozmyła się. Nie ma już znaczenia rzeczywistość, ale ile pieniędzy pozyska się. Sztuczny świat narzuca spojrzenie na otoczenie. Niepokoi fakt, że nadchodzi pokolenie dzieci wychowanych przez rodziców uznających świat sztuczny w Internecie jako prawdę, a nie fikcje. Efektem tego jest brak refleksji, czy korzystanie z maszyn do życia opiera się na zdrowym rozsądku, czy tylko już na bodźcach z zewnątrz.

Wybory w USA ukształtują, czy będzie konieczna moderacja treści. Odkąd informacja o wpływie Rosjan na ustalenie prezydenta Stanów Zjednoczonych, a Unia Europejska wprowadziła RODO regulacje w zakresie prywatności już nikogo nie dziwią. Nadchodzi era posuwania się dalej, co nie koniecznie oznacza, że zyskają na tym użytkownicy. Wielokroć pod hasłem ochrony prywatności kryje się blokowanie myśli wedle klucza ustalonego przez marksistów. Sprawa ta wyjaśni się jednak dopiero w 2021 roku. Znaczenie zyskuje bowiem „walka z mową nienawiści”, czyli usuwanie wypowiedzi spoza schematu, a obok tego pojawia się dezinformacja i obok tego tak zwane „wojny transmisyjne” kto przejmie telewizję w sieci. Netflix z inwestycjami na poziomie piętnastu miliardów dolarów i Disney+ z sześćdziesięcioma milionami odbiorców są przykładem rywalizacji.

Kto wygra i zdominuje rozrywkę jako główny dostawca ten również nada ton kulturze. Netflix na platformie ukazuje gender. Postaci z LGBT również dochodzą do głosu. Pod płaszczem fantastyki, kryminału, czy sensacji ukazuje cały panteon wynaturzeń w intymnych relacjach między ludźmi. Jeśli połączy się fakt, że Facebook walczy Snapchat o najmłodszych Internatów, chociaż są przesłanki, że do końca 2020 roku straci ich spore grono, pojawia się pułapka. Facebook również promuje LGBT. Pojawia się sieć modyfikowania myślenia i ona narasta. Rozproszone, pozornie samodzielne zjawiska w ramach synergii tworzą front promocji idei i narzucania nowych standardów życia.