Szymowski napisał: "Przy okazji każdej z licznych ostatnio wpadek polskich dziennikarzy słyszę narzekania na media, ich pracowników, na coraz bardziej żenujący poziom intelektualny, jatkę, chamstwo, wzajemne opluwanie się, głupotę, bełkoczącego korespondenta TVP na wizji. Jak zwykle wszyscy prześcigają się w pomysłach na to jak systemowo temu zjawisku zaradzić".

Potem natomiast podał swoją receptę:

"Należy zrobić dwie banalnie proste rzeczy:

1. Pierwsza: należy skasować państwowe finansowanie mediów. Nie chodzi mi tylko o sprywatyzowanie TVP czy Polskiego Radia lecz także (a może przede wszystkim) o zakazanie dotacji realizowanych za pośrednictwem reklam ze spółek Skarbu Państwa. Państwowe giganty reklamują się nie po to, aby przyciągać klientów tylko po to, aby zapewnić dopływ państwowej gotówki mediom służalczym wobec rządu. Za czasów SLD wspierano "Trybunę", za PO "Gazetę Wyborcza", za PiS-u "Gazetę Polską" (i media pokrewne) oraz spółkę Fratria - wydawcę "Sieci" braci Karnowskich. W ten sposób rząd wynagradza lojalność swoich funkcjonariuszy aparatu propagandowego. Wydawca potrzebuje zarobić, więc wyciąga rękę do państwa, państwo hojnie daje ale też wymaga: właściwego wyboru tematów, nienagłaśniania różnych wstydliwych sekretów władzy, przedstawiania konkretnych tematów w konkretnym świetle, promowania konkretnych osób itp. W efekcie pracownicy mediów stają się komisarzami politycznymi, czerpiącymi pełnymi garściami z opluwania przeciwników politycznych swojego chlebodawcy. Naturalną tego konsekwencją jest schlebianie coraz niższym instynktom co debatę publiczną sprowadza do poziomu kloaki. W ten sposób media odchodzą od swojej głównej funkcji (kontrola władzy) aby stać się folwarkiem chamstwa i głupoty. Osobnym tego skutkiem są straty finansowe: jeśli np. koncern energetyczny dostaje "prikaz" reklam w konkretnym medium to koszty tej reklamy przerzuca na klientów czyli konsumentów prądu, podnosząc rachunki. Tym samym zmusza nas do płacenia za komisarzy politycznych. Państwowe dotacje zmieniają więc media w rynsztok opłacany haraczem wydzieranym zwykłym ludziom.

2. Po drugie: należy ujawnić dziennikarzy współpracujących ze służbami specjalnymi - także obecnymi (ABW, AW, CBA, SKW i SWW) oraz ustawowo zakazać im pracy w mediach i wykonywania zawodu dziennikarza. Konfident bezpieki - z racji swoich uwikłań - nie może być niezależny i obiektywny a bez tego nie ma rzetelnego dziennikarstwa. "Dziennikarze" - kapusie nie są lojalni wobec czytelników ani szefów tylko wobec oficerów prowadzących, którzy wykorzystują ich do manipulowania opinią publiczną, do odwracania uwagi od spraw ważnych, do kreowania sztucznych podziałów w społeczeństwie, do szczucia na osoby myślące inaczej".

Na końcu stwierdził: "Oczywiście nie mam złudzeń, że rząd zdecyduje się na taki krok Piszę to tylko jako głos w dyskusji na temat kondycji mediów. W odpowiedzi tym wszystkim, którzy mnie proszą (także tutaj na FB) o komentarz na temat coraz gorszej sytuacji polskich mediów".