Jednym z najbardziej znanych morderstw politycznych dokonanych w czasach PRL był żydowski mord rytualny na piętnastoletnim Bohdanie Piaseckim, synu Bolesława Piaseckiego, lidera PAX i przedwojennego wodza narodowych radykałów. Był to akt bezkarnej nienawiści Żydów chronionych przez reżim komunistyczny, w którym Żydzi odgrywali ogromną rolę, na człowieku znienawidzonym przez środowiska żydowskie. Zabójstwo to przybliżył czytelnikom Przemysław Słowiński w wydanej przez wydawnictwo Fronda książce „Niewyjaśnione zabójstwa".

 

Porwanie i zamordowanie Bohdana Piaseckiego miało miejsce 22 stycznia 1957 roku. Jego ofiarą był 15-letnimi uczeń X kasy Bohdan Piasecki, który o 13.30, po wyjściu z liceum świętego Augustyna (na warszawskim Mokotowie mieszczącego się w budynku Naruszewicza 32), został podstępem porwany przez dwu mężczyzn – na ulicy Naruszewicza ubrani w kapelusze i płaszcze osobnicy przedstawiający się jako funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej okazując młodemu Piaseckiemu jakąś legitymacje i dokument skłonili go do wejścia do taksówki (czarnej Warszawy) zaparkowanej nieopodal przy ulicy Wejnerta. Świadkami porwania byli koledzy chłopaka (Janusz Świątkowski, Ryszard Karwański, Wojciech Szczęsny), którzy przezornie spisali numery rejestracji samochodu (T75-222) i poinformowali o wydarzeniu młodszego brata Bohdana Jarka Piaseckiego, który po powrocie do domu (Krasickiego 7) poinformował ojca, a ten poinformował o porwaniu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

 

Bohdan Piasecki był chłopcem bardzo religijnym, marzył o zostaniu kompozytorem. Wychowywany był przez babcie, stracił matkę Halinę Kopeć w Powstaniu Warszawskim – była łączniczką AK. Prócz brata Jarka, miał przyrodnie rodzeństwo z drugiego małżeństwa ojca z Barbarą Kolendo (łączniczką Konfederacji Narodu) – braci Zdzisława i Ładysława, siostry Bożenę, Marzenę i Halinę.

 

Tego samego dnia chłopak został zamordowany. Jego zmumifikowane zwłoki znaleziono w czasie kontroli instalacji hydraulicznej dopiero po prawie dwu latach 8 grudnia 1958 w piwnicy kamienicy Świerczewskiego 82A (obecnie aleja Solidarności).

 

Kilka godzin po porwaniu ojciec chłopaka zadzwonił od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. MSW i podległe jej służby nie przyłożyły się do pracy operacyjnej – np. działacze PAX na własną rękę odnaleźli samochód używany przez porywaczy.

 

Po porwaniu oraz zabiciu chłopaka porywaczy dzwonili kilkakrotnie do ojca chłopaka z żądaniami okupu, wymusili na ojcu porwanego odbiór kolejnych instrukcji jak dostarczyć okup. Pierwszy list porywacze umieści w Urzędzie Pocztowym nr 1 na Świętokrzyskiej kilka dni przed porwaniem (po list zgłosił się pracownik ojca i funkcjonariusze SB, porywacze w liście żądali 4000 dolarów i 100.000 złotych okupu). Kolejne informacje były w pudełkach na zapałki z naklejką pocztową Ekspres pozostawionych w miejscach wyznaczonych przez porywaczy. Wysłannik Bolesława Piaseckiego, ks. Mieczysław Suwała (żołnierz AK), miał odebrać instrukcje z restauracji „Kameralna" na Foksal. W kawiarni dowiedział się, że ma udać się na Jakubowską 16, a potem na wiadukt mostu kolejowego od strony Wału Miedzeszyńskiego – tam porywacze pozostawili portfel porwanego, ale nie zostawili instrukcji. Kolejny telefon podwyższał sumę okupu do 200.000 złotych – miała być to kara za poinformowanie MSW (porywacze wiedzieli o 7 nieoznakowanych radiowozach MO).

 

Instrukcje pozostawiono też w drzwiach kościoła Świętego Krzyża. Drugim wysłannikiem Piaseckiego był Ryszard Reiff, By upokorzyć wysłannika Piaseckiego, porywacze kazali im nosić ze sobą poroże jelenia i walizkę z okupem, dodatkowo dzięki zajęciu obu rąk nie miał on jak skorzystać z broni palnej. Instrukcje miały też być przy słupie milowy na roku Marszałkowskiej i alei Jerozolimskich. Pomimo że Bolesław Piasecki był jednym z najbogatszych ludzi w PRL, to pieniądze na okup pożyczył mu PAX.

 

Jak w wypadku innym morderstw politycznych ukazały się w prasie teksty szerzące dezinformacje. Autorem jednego z takich tekstów był były działacz PPR i PZPR, a później (według kilku wyroków sądowych) TW SB w latach 1969–1977, oraz lider KPN, Leszek Moczulski. Leszek Moczulski i dwu innych dziennikarzy w teście „Zagadka cichej uliczki", który ukazał się na łamach „Dookoła Świata", sugerował, że Bohdan Piasecki uciekł na zachód do swojej matki, która miała nie zginąć w Powstaniu Warszawskim. Podobną plotkę szerzono na falach Radia Wolna Europa.

 

Z porywaczami współpracował, odnaleziony przez ludzi z PAX, a nie śledczych z MSW, kierowca samochodu Ignacy Ekerling. Żołnierz armii Berlinga, były pracownik Żydowskiej Drukarni „Nowe Życie", kierowca w Żydowskim Instytucie Historycznym.

 

W śledztwie ustalono, że zeznania kierowcy, który twierdził, że porywaczy nie znał i byli oni tylko jego pasażerami, były w wielu miejscach sprzeczne. Ignacy Ekerling usiłował opuścić PRL po zabójstwie i wyemigrować do Izraela. Przeszkodzili mu w tym ludzie z PAX. Nie został jednak aresztowany i dalej pracował jako taksówkarz, otrzymał nawet większe mieszkanie służbowe, co dziwne nie od MPT tylko od MSW. Po ponad roku Ekerlig został aresztowany. Znaleziono w jego domu obciążające go zapiski — adresy Żydów, którzy zamieszkiwali w miejscach, gdzie pozostawiono informacje od porywaczy dla Bolesława Piaseckiego, oraz Żydów z SB pracujących nad sprawą. Większość z nich zdążyła już jednak wyemigrować do Izraela. W zapiskach był też adres kobiety mieszkającej przy miejscu porwania i plan sytuacyjny miejsca porwania.

 

Porwany został zamordowany w rytualny sposób. Ogłuszono go uderzeniem w głowę, kości czaszki od uderzenia popękały. W ciało chłopaka wbito trzy gwoździe, po jednym w żołądek, serce i głowę. W klatkę piersiową wbito bagnet, niedostępny na rynku i produkowany dla wojska. Czysta bielizna chłopaka, bez śladów potu świadczyła, że został on zamordowany zaraz po porwaniu. Mieszkanie w budynku, w którym znaleziono zwłoki, znajdowały się dwa mieszkania operacyjne MO, w tym mieszkanie znajomego Ekerlinga Żyda Adama Kossowskiego funkcjonariusza MO, który jak większość osób zamieszanych w sprawę wyemigrował do Izraela.

 

Oskarżenie wobec Ekerlinga wycofano za zgodą Cyrankiewicza i Gomułki, na prośbę Romana Zambrowskiego. Żydzi w kierownictwie MSW doprowadzili do tego, że Ekerling nie został postawiony przed sądem. Dowody ze śledztwa szybko zniknęły z archiwów MSW (taśmy z nagraniem głosu porywaczy i odciski palców z listu z żądaniem okupu). Szokująca była nieudolność MSW i niechęć do prowadzenia działań operacyjnych. Wielu świadków było zastraszanych lub padło ofiarą pobić. Śledztwo nie zostało podjęte nawet w marcu 68. Duże partie akt śledztwa zniszczono w 1974 i 1978 roku.

 

Porwanie i zamordowanie Bohdana Piaseckiego miało na celu zadanie bólu Bolesławowi Piaseckiemu. - w II RP prawnikowi, absolwentowi Uniwersytetu Warszawskiego, kierownikowi Oddziału Akademickiego Obozu Wielkiej Polski, działaczowi Sekcji Młodych Stronnictwa Narodowego, jednemu z założycieli Obozu Narodowo Radykalnego, liderowi Ruchu Narodowo Radykalnego, od 1934 internowanego przez sanacje w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej. Żołnierzowi kampanii wrześniowej 1939, dowódcy konspiracyjnych Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, które weszły w skład Armii Krajowej, więźniowi NKWD, który rozpoczął na początku 1945 roku kolaboracje z sowietami.

 

W okupowanej przez komunistów Polsce Bolesław Piasecki rozpoczął w 1945 roku wydawanie pisma „Dziś i Jutro", w 1947 powołał do życia stowarzyszenie PAX, wydawał prasę kierowaną do katolików („WTK", „Zorza", „Kierunki", „Słowo Powszechne") i książki. PAX chciał być pośrednikiem między Kościołem a władzą komunistyczną (Kościół nie był tym zainteresowany").

 

PAX „współpracował z ruchem »księży patriotów«, atakował polski episkopat za rzekome dążenie do przywrócenia kapitalizmu, popierał łajdacką parodię procesu kieleckiego biskupa diecezjalnego Czesława Kaczmarka i uwięzienie prymasa Stefana Wyszyńskiego". W 1953 roku PAX przejął „Tygodnik Powszechny". Do 1955 roku działaczami PAX byli Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Wielowieyski i Janusz Zabłocki.

 

PAX był częścią frontu Jedności Narodu i Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Do pozytywów PAX należy zaliczyć wsparcie dla bioetycznego nauczania Kościoła, zapewnienie pracy wielu żołnierzom AK, stworzenie spółdzielni mieszkaniowej, liceum, wydawnictwa, produkcje dewocjonaliów, pomoc socjalną dla żołnierzy AK.

 

Bolesław Piasecki był od 1965 roku posłem na sejm, w latach 1971-1979 członkiem Rady Państwa, w 1968 poparł antysemicką nagonkę. Bolesława Piaseckiego nienawidzili „liberałowie" z PZPR i staliniści – dla których był obcym katolickim elementem, wspierającym AK i prowadzącym patriotyczne liceum. Dla Kościoła katolickiego PAX był wrogiem szerzącym modernistyczne herezje i wspierającym antykatolickich komunistów.

 

Przez lata zabójstwo syna Bolesława Piaseckiego było tematem tabu w PRL i we współczesnej Polsce dla „środowiska kształtnego opinię publiczną w PRL, związanego głównie z filosemicką Unią Wolności".

 

Jan Bodakowski