Dokument skupia się na tym, że strona katolicka, prawosławna i protestancka ubolewają nad tym, że z powodu koronawirusa nie odbywają się nabożeństwa, a instytucje kościelne są w większości zamknięte. Podkreślają, że jest to związane z wymogami sanitarnymi i nakazami państwowymi. Dodają, że kapłani są solidarni ze swoimi wiernymi.

W dokumencie pojawiły się też słowa: "Jako chrześcijanie jesteśmy głęboko przekonani, że choroba nie jest karą Bożą - ani dla jednostek, ani dla całych społeczeństw, narodów, kontynentów, a nawet całej ludzkości. Choroby są częścią naszej ludzkiej natury jako wrażliwych i kruchych istot. Niemniej jednak choroby i kryzysy mogą bardzo wstrząsnąć wiarą w mądrość i dobroć Boga oraz w Niego. Choroby i kryzysy stawiają przed nami pytania, których nie możemy łatwo zignorować. Również my, chrześcijanie, mamy do czynienia z tymi pytaniami dotyczącymi znaczenia ludzkiego cierpienia i nie mamy łatwych odpowiedzi na nie. W każdym razie biblijne przesłanie i chrześcijańska wiara w zbawienie mówią nam ludziom: Bóg jest przyjacielem życia".