Ks. Guz mówił na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam: “kapłan podczas udzielania komunii świętej do ust ma po pierwsze konsekrowane dłonie, kapłan po drugie jako jedyna osoba w zgromadzeniu liturgicznym ma umywane dłonie przy lavabo, czyli przy ofiarowaniu darów dla Boga przez naród wierzący. Więc kapłan ma nie tylko umyte ręce w sensie takim, jakiego oczekuje pan minister zdrowia RP, lecz także kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym, czyli łaski”.

Dodał też: “A zatem żadne udzielanie komunii świętej nie zagraża ani jednemu Polakowi obywatelowi RP roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo to jest akt święty”.

Rzeczniczka prasowa uczelni Lidia Jaskuła w przesłanym KAI oświadczeniu poinformowała, że “według naszej wiedzy ks. prof. Guz nie posiada kwalifikacji naukowych, aby wypowiadać się na tematy dotyczące medycznych aspektów epidemii, w szczególności sposobu rozprzestrzeniania się koronawirusa i rozwijania się epidemii”.

Katolicka Agencja Informacyjna niestety przyłączyła się do tego ataku, niepotrzebnie publikując oświadczenie KUL. Ciekawe, że uniwersytet nie odnosi się do wielu lewackich i antykatolickich wystąpień innych swoich pracowników.