W programie TVP „Wstaje dzień” z 19 marca 2019 poświęconym nowej technice wykrywania raka, Halina Abramczyk stwierdziła, że 5G wywołuje nowotwory mózgu. W opinii pracownika naukowego Politechniki Łódzkiej wraz z rozwojem infrastruktury 5G częstotliwość nowotworów mózgu będzie wzrastać, bo widmo rotacyjne z zakresu wyższych częstotliwości wykorzystywane w 5G wywołuje raka mózgu. Naukowiec ubolewała, że politycy są głusi na ostrzeżenia naukowców i nie przyjmują do wiadomości ostrzeżeń.


https://www.youtube.com/watch?v=WfukfhnaubI&feature=youtu.be&fbclid=IwAR0Mpo2aaJh8Dk-Cj-C5x4pU9Bu3-w8mExuqbI_CJ-2Y6Qz8zHWIyydvwkU


Na łamach Tygodnik Polskiej Akademii Umiejętności z 25 kwietnia 2019 profesor Halina Abramczyk stwierdziła, że „decydenci powinni bezwzględnie przestrzegać zasady, że najskuteczniejszym sposobem dotrzymania kroku stale rosnącemu ryzyku związanemu z potencjalnym nadużywaniem rozwoju nauki musi być zrozumienie jej natury, konsultowanie się z ekspertami naukowymi i ciągłe naukowe monitorowanie. Tak, aby nie zaniedbać niebezpieczeństwa, ale żeby też nie przeoczyć szansy rozwoju cywilizacyjnego”.


W artykule profesor Haliny Abramczyk można przeczytać, że dyskusja wokół 5G odbywa „się w tle potężnej gry politycznej (komponent chiński, Waszyngton kontra Pekin, Waszyngton kontra Unia Europejska) i technologicznej (technologie bezprzewodowe kontra tradycyjny i światłowodowy przesył). Pytania o dowody naukowe na szkodliwość lub jej brak prawie nie występują, lub są lekceważone. Sama słyszałam, jak osoby z kręgu najwyższych władz Ministerstwa Cyfryzacji ignorowały potencjalne niebezpieczeństwo [...]. A przecież zagrożenia związane z silnym polem elektromagnetycznym winni zbadać uczeni zajmujący się spektroskopią molekularną, bo to oni właśnie badają oddziaływanie pól elektromagnetycznych z materią, w tym z żywymi organizmami”.


W opinii profesor Haliny Abramczyk problemem jest to, „że nawet gdyby decydenci chcieli oprzeć się na opinii uczonych, nie są w stanie tego zrobić, ponieważ nie ma odpowiedniej struktury. Dlatego uważam, że powinniśmy zjednoczyć się i silnie nacisnąć na władzę, aby natychmiast powołała do życia PAŃSTWOWĄ NARODOWĄ AGENCJĘ NOWYCH TECHNOLOGII, której pozytywna opinia byłaby konieczna przed wprowadzeniem nowej technologii do powszechnego użytku, podobnie jak to ma miejsce w przypadku nowych leków. Agencja winna być finansowana przez rząd (podobnie jak słynna amerykańska agencja rządowa Food and Drug Administration (FDA)), ale bezwzględnie od niego niezależna, co należy zagwarantować odpowiednio precyzyjnymi i rygorystycznymi przepisami. Jest to konieczne, aby mogła dobrze i dociekliwie pracować w celu uzyskania wiarygodności, jaką ma FDA, która kontroluje leki, urządzenia medyczne, urządzenia (nie tylko medyczne) emitujące promieniowanie. FDA uchroniła Amerykanów m.in. przed niebezpiecznymi skutkami zażywania talidomidu. Nie ulega wątpliwości, że odpowiedzialność za odpowiednie regulacje spada na państwo polskie. Potwierdza to Komisja Euro-pejska, która oświadczyła niedawno (2018), że „zgodnie z art. 168 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej główna odpowiedzialność za ochronę społeczeństwa przed potencjalnymi szkodliwymi skutkami pól elektromagnetycznych spoczywa na państwach członkowskich, w tym na wyborze środków, które mają być przyjęte na podstawie wieku i stanu zdrowia”. W badaniach tego typu, gdy w tle widać ogromne zyski korporacji, może powstać problem związany z pozyskaniem finansowania z niezależnych źródeł, badania mogą rodzić konflikt interesu, bo potentaci telekomunikacyjni chętnie finansują badania naukowe, szczególnie te, które popierają ich tezy?.


Profesor nauk chemicznych (o specjalności chemia fizyczna, chemia teoretyczna, spektroskopia molekularna) Halina Abramczyk jak można dowiedzieć się ze strony Instytutu Techniki Radiacyjnej Politechniki Łódzkiej „kieruje Laboratorium Laserowej Spektroskopii Molekularnej na Wydziale Chemicznym, Politechniki Łódzkiej. Prowadzi badania nad wdrożeniem nowoczesnej techniki diagnostycznej do wykrywania wczesnych zmian nowotworowych metodą światła rozproszonego Ramana i obrazowania Ramana oraz monitorowania zmian nowotworowych in vivo w czasie realnym operacji. W Instytucie Techniki Radiacyjnej Politechniki Łódzkiej stworzyła laboratorium naukowe odpowiadające najwyższym standardom światowym – Laboratorium Laserowej Spektroskopii Molekularnej (LLSM). Jest członkiem wielu komitetów naukowych międzynarodowych stowarzyszeń oraz komitetów redakcyjnych naukowych czasopism międzynarodowych: CLEO Europe-EQEC, European Conference on Spectroscopy of Biological Molecules, POLFEL (Polish Free Electron Laser), Marie Curie Excellence Chair Summer School, European Congress on Molecular Spectroscopy, European Molecular Liquids Group Annual Meeting, Euresco, członek komitetu redakcyjnego: Journal of Molecular Liquids, członek zarządu European Molecular Liquids Group (1992-2015). Jest przewodniczącą Polskiego Stowarzyszenia Stypendystów Fulbrighta. W 2016 roku została powołana do Rady Kongresu Nauki. Wiele lat spędziła za granicą, pracując w Zentrum fur Interdisziplinare Forschung, w Universität Bielefeld w Niemczech, w Consejo Superior de Investigaciones Cientificas w Madrycie, w Martin Luther Universität w Halle, Niemcy, w University of Arizona w Stanach Zjednoczonych. W latach 2002-2003 otrzymała od rządu amerykańskiego prestiżowe stypendium Fulbrighta, zaś w latach 2007-2010 mieszkała w Berlinie, kierując Katedrą Marie Curie w Max Born Institute. Niemieckie gazety okrzyknęły ją Marią Curie od Laserów („Marie Curie der Laserforshung”). W latach 2009-2010 mieszkała w Kenii i pracowała w University of Nairobi”.


Jan Bodakowski