Terlikowski napisał w mediach społecznościowych:

Jeśli poważnie, teologicznie traktować zapewnienia Benedykta XVI o tym, że - w jego własnej opinii - mimo rezygnacji z władzy papieskiej i uczestnictwa w zarządzaniu - zachował on papieski „mandat duchowy” i wymiar duchowy papiestwa - to konieczne by było głębokie przedefiniowanie rozumienia papiestwa. Zastępca Jezusa Chrystusa i następca św. Piotra na ziemi może być tylko jeden, a jak dotąd złożenie urzędu oznaczało rezygnacje całkowicie z wszelkich związanych z nim prerogatyw.

Dodał też:

Ogromnie szanuje geniusz teologiczny i filozoficzny Josepha Ratzingera, ale nie widzę teologicznych podstaw do uznania, że możemy mieć dwóch papieży: jednego realnego, z władzą płynącą z urzędu i drugiego duchowo-mistycznego. Nie ma do tego powodów, i mam obawę, że jest to dorabiania pięknej teologii do dość zwyczajnej emerytury, która - i to jest fakt społeczny - mocno zlaicyzowała rozumienie urzędu Piotrowego.