Najwięcej prób ma miejsce w poniedziałek, najmniej jest ich w piątek i sobotę. Nie bez przyczyny czytacie ten post akurat teraz. Najczęstszą przyczyna samobójstw oprócz choroby psychicznej są problemy natury ekonomicznej, np. utrata pracy, ale też problemy rodzinne. Chciałam się skupić na tych ostatnich. Wszystko dzieje się „po coś”, ma jakiś cel, którego może nie rozumiemy na samym początku, ale z czasem wszystko układa się jak puzzle. W czasie epidemii wielu z Was straciło pracę, będą z tego powodu rozwody. Większości relacji nie da się uratować. Będą cierpieć dzieci, będą sprawy sądowe.. w takich okolicznościach wychodzą na jaw nieszczere intencje i małżeństwa zawarte dla pieniędzy i wygodnictwa, weryfikacji ulegają wieloletnie przyjaźnie, gdy okazuje się, że na przyjaciół nie można liczyć w potrzebie.

Ale dość już faktów, czas teraz na puentę: NIE MOŻECIE SIĘ PODDAWAĆ. Nie działajcie pod wpływem impulsu. „Prześpijcie się” z problemem, nie uciekajcie w alkohol, zjedzcie dobry posiłek, zróbcie sobie 2h wycisku podczas joggingu wokół bloku, porozmawiajcie z kimś, komu można zaufać. Takich osób jest wiele. Nie utrzymujcie fałszywych przyjaźni, nie liczcie, że ktoś się zmienił. Nowotwór należy usunąć, nie ma co liczyć na to, że będzie mniej złośliwy niż wcześniej. A kiedy to wszystko minie, jeśli Wasze przyjaźnie, a co najważniejsze- ZWIĄZKI przetrwają- prawdopodobnie będziecie w najsilniejszej relacji, jaka kiedykolwiek mogłaby się Wam przydarzyć. Taki okręt będzie wtedy nie do zatopienia. Po każdej burzy wychodzi słońce. Tak, jak po deszczu wyszło słońce na załączonym przeze mnie zdjęciu.. Trzymajcie się!

adwokat Katarzyna Stopińska
www.stopinska.pl