Według różnych badań naukowych osoby homoseksualne stanowią 1% populacji, a biseksualne 2% populacji, więc populacja LGBT w Warszawie powinna wynosić 1%, czyli 20.000, a nie 10%, czyli 200.000. Można się więc zastanawiać, z jakiego sufitu czy brudnego palucha pochodzi liczba 200.000 w homo deklaracji.
Odpowiedzią może być fragment, wydanej przez wydawnictwo Monumen, pracy „Niebezpieczna psychologia” autorstwa Anny Wasiukiewicz, dotyczący Alfredowi Kinseyowi. To właśnie w raporcie Kinseya, który zainicjował rewolucję seksualną w USA, pojawiła się magiczna liczba 10%. Według Kinseya 10% populacji mężczyzn jest homoseksualistami.
 
Kinsey swoje bzdurne przekonania o życiu seksualnym Amerykanów oparł na wywiadach przeprowadzonych nie zgodnie z regułami badań naukowych, ale wbrew tym regułom. Respondentami Kinseya nie byli normalni Amerykanie, ale przedstawiciele marginesu społecznego (nikt normalny z nim gadać o swoim życiu seksualnym nie chciał). Rozmówcami Kinseya były prostytutki, homoseksualiści i kryminaliści – 1400 przestępców seksualnych stanowiło 55% respondentów Kinseya. Kinsey swoje badania przeprowadził w barach dla gejów, domach publicznych i murzyńskich gettach.
 
Tak dobrani respondenci sprawili, że dane zebrane przez Kinseya nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi preferencjami seksualnymi Amerykanów. Oczywiście lewicy to absolutnie nie przeszkadza i do dziś bzdury z raportu Kinseya wykorzystuje w swojej propagandzie politycznej.
W raporcie Kinseya można znaleźć nie tylko bzdury o tym, że homoseksualiści stanowią 10% wśród mężczyzn, ale też o tym, że 37% mężczyzn miało przynajmniej jeden satysfakcjonujący stosunek seksualny, 69% uprawiało seks z prostytutką, a 50% ma romanse.
 
Z raportu Kinseya wynika też, że 26% mężatek cudzołoży. Zagadkę tak nieprawdopodobnych wyników pokazuje metodologia Kinseya, który w swoim raporcie mężatkami nazwał prostytutki regularnie współżyjące ze swoimi alfonsami, a za kochanków mężatek uznał klientów owych prostytutek. Z badań Kinseya wynikało, że 50% kobiet współżyło przed małżeństwem, a 87% singielek i 25% mężatek miało aborcje (co z kolei w swojej propagandzie proaborcyjnej wykorzystywały feministki i reszta lewicy).
 
Idee Kinseya rozbrzmiewają też i w innych fragmentach homo deklaracji. Kinsey był homoseksualistą i masochistą, chciał narzucić społeczeństwu akceptacje swoich zachowań, nienawidził katolicyzmu za krytykę seksu przedmałżeński antykoncepcji, słusznie Kościół katolicki uznawał za przeszkodę dla rewolucji seksualnej.
Pamiętając, że homo deklaracja odwołuje się do wytycznych WHO, które zakładają, że dorośli wychowawcy mają uczyć onanizmu dzieci od zera do lat czterech (a nie jak błędnie podaje się dzieci w wieku 4 lat), warto pamiętać, że to Kinsey głosił, że dzieci od urodzenia chcą być aktywne seksualnie.
 
Alfred Kinsey swoim raportem zainicjował cykl przemian obyczajowych, bronił pedofilów, dzięki niemu zmniejszono wyroki za pedofilie, głosił, że „dzieci mogą skorzystać na współżyciu seksualnym z dorosłymi”, „postulował obniżenie wieku aktywności seksualne”, zachwalał sex ''edukacje'' czyli propagowanie zboczeń seksualnych jako normalnej aktywności.
Kinsey swoje opinie o aktywności seksualnej dzieci, oparł na rozmowach z aktywnymi pedofilami, jednym z nich był Rex King „który w ciągu swojego życia zgwałcił co najmniej 800 dzieci w różnym wieku i nigdy nie spędził ani jednego dnia w więzieniu”.
 
Kinsey w czasie swoich badań zatrudniał fotografa, który dokumentował, jak pedofile gwałcą dzieci. Badania Kinseya finansował uniwersytet stanowy utrzymywany przez podatników. W ramach tych badań Kinsey płacił pedofilom. Opłacani przez Kinseya (z pieniędzy podatników) pedofile mierzyli, w jakim czasie dzieci osiągają orgazm, a właściwie, kiedy zaczynają płakać, krzyczeć i mieć konwulsje (takie oznaki cierpienia dzieci Kinsey w swoich badaniach uznawał za oznaki orgazmu).
Idolem Kinseya był Aleister Crowley twórca współczesnego satanizmu i współczesnych rytuałów magii seksualnej (używanych między innymi w religiach feministycznych takich jak wiccanizm).
 
Na podstawie absolutnie nierzetelnego raportu Kinseya wprowadzono w szkołach homo sex indoktrynacje, zmniejszono kary dla pedofilów, wykreowano pozytywny wizerunek homoseksualistów, zalegalizowano dystrybucje pornografii (upowszechnię pornografii, doprowadziło do wzrostu przestępczości seksualnej). Na raport Kinseya powoływały się sztandarowe pisma rewolucji seksualnej (takie jak Playboy).
Postać Kinseya opisała też w (wydanej przez wydawnictwo Homo Dei) pracy „Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności” niemiecka socjolog Gabriele Kuby. Jej znaniem Kinsey był jednym z najbardziej szkodliwych ideologów rewolucji seksualnej, ojciec seksuologii, który fałszował wyniki swoich badań, i w czasie swoich badań organizował pedofilskie gwałty na dzieciach.
Kinsey był zwolennikiem odrzucenia moralności i pełnej swobody seksualnej, promował kłamstwa o powszechnej swobodzie seksualnej Amerykanów, potrzebach seksualnych dzieci, i potrzebie wspierania dzieci w realizacji swojej seksualności przez dorosłych.
 
Zgodnie ze wskazaniami Kinseya w USA wprowadzono rozwody bez orzekania o winie, aborcje, legalizacje sodomii i prostytucji, co doprowadziło do rozbicia instytucji rodziny, epidemii samotnego macierzyństwa, problemu ze wzrostem zachorowań na choroby weneryczne i zaburzenia psychiczne.
Kinseya w jego działalności wspierała fundacja Rockefellera, Playboy, i organizacje pozarządowe. Gdy udowodniono nierzetelność badań Kinseya, był on dalej wspierany przez największe amerykańskie media, a naukowcy, którzy ujawnili jego nierzetelność, byli prześladowani przez lewicowych dziennikarzy.
Kinseya opisał też Michael Jones na kartach swej pracy „Zdeprawowani moderniści” (wydanej przez wydawnictwo Wektory). Jones przypominał w niej, że Kinsey był entomologiem. Uznawał, że dewiacje są motorem postępu społecznego i rozwoju biologicznego. Od 1938 roku poświecił się badaniu dewiacji seksualnych. Homoseksualizm uznawał za doskonałą formę seksualności. Swoje teorie oparł na nierzetelnie przeprowadzonych badaniach – błędy wytykał mu Abraham Masolw. Teorie Kinseya zawarte w jego raporcie stały się uzasadnieniem dla rewolucji seksualnej.
 
Homoseksualista Kinsey w czasie swoich eksperymentów dopuszczał do molestowania i gwałcenia dzieci, w tym i niemowlaków. Kinsey jako orgazm u poddawanych eksperymentom niemowlaków opisywał: drgawki, jęczenie, płacz, ból, przerażenie i utratę przytomności. Tezy o potrzebach seksualnych dzieci Kinsey oparł na relacjach pedofilów.
Na łamach miesięcznika „Egzorcysta” (w numerze z marca 2016) Grzegorza Górnego opisał jak homoseksualista Alfred Kinsey, w czasie swoich eksperymentów, dopuszczał do molestowania i gwałcenia dzieci (od niemowlaków w wieku od 2 miesięcy do młodzieży lat 15) przez pedofilów. Alfred Kinsey jako orgazm u poddawanych eksperymentom niemowlaków opisywał: drgawki, jęczenie, płacz, ból, przerażenie i utratę przytomności. Tezy o potrzebach seksualnych dzieci Alfred Kinsey oparł na relacjach pedofilów. Te patologiczne eksperymenty były nagrywane. Alfred Kinsey robił to za wiedzą i akceptacją swoich sponsorów. Do dziś seksuolodzy odwołują się do badań Alfreda Kinseya.
Alfred Kinsey był entomologiem i zwolennikiem darwinizmu. Uznawał, że dewiacje seksualne są motorem ewolucji, postępu społecznego i rozwoju biologicznego. Głosił, że wszelkie patologie seksualne są czymś normalnym (w tym kazirodztwo, pedofilia, homoseksualizm, sadomasochizm, fetyszyzm, zoofilia i nekrofilia), i, że bez ich udziału nie doszłoby do ewolucji człowieka. Od 1938 roku poświecił się badaniu dewiacji seksualnych. Homoseksualizm uznawał za doskonałą formę seksualności, kolejny etap ewolucyjnego doskonalenia gatunku ludzkiego.
 
Pederasta Alfred Kinsey był finansowany przez Fundacje Rockefellera. Od 1931 do 1954 na swoje badania nad seksualnością dostał od Fundacji Rockefellera 414.000 dolarów. Dzięki tym środkom finansowym przeprowadził 18.000 wywiadów na temat aktywności seksualnej i zgromadził kolekcje materiałów porno. Do dziś Instytut Kinseua prowadzi swoją działalność (pod nazwą Instytut badań nad seksem, gender i reprodukcją).
 
Zbrodnie Alfreda Kinseya i skrajną nierzetelność jego badań ujawniła jako pierwsza w 1981 roku amerykanka Judith Reisman. Źródłem informacji dla Alfreda Kinseya, nie byli normalni ludzie, tylko zdeprawowani i niereprezentatywni dla społeczeństwa więźniowie, prostytutki i pederaści. Badania oparte na ich relacjach były całkowicie sprzeczne z rzeczywistymi zachowaniami seksualnymi w amerykańskim społeczeństwie.
Ateista Kinsey nienawidził katolicyzmu, uznając, że katolicyzm jest przeszkodą dla seksualnego oświecenia ludzi. Dla Alfreda Kinseya istniały trzy dewiacje seksualne: abstynencja, celibat i narzeczeństwo. Alfred Kinsey nie wierzył w miłość, był seksoholikiem, onanistą, podglądaczem, homoseksualistą, sadomasochistą i lekomanem. Interesowały go szczególnie stosunki homoseksualne, ale też i magia seksualna.
 
Swoje badania Alfred Kinsey wykorzystywał do zbierania kompromitujących materiałów na wpływowe osoby i dziennikarzy. Po II wojnie światowej szef FBI Edgar Hoover zapewnił Alfredowi Kinseyowi bezkarność za cenę dostępu do zebranych przez Alfreda Kinseya materiałów o życiu seksualnym wpływowych osób w USA.
Alfred Kinsey po publikacji swojego raportu stał się guru rewolucji seksualnej i celebrytą w USA. Jego zwolennicy twierdzili, że jego absurdalne teorie, odkrywają prawdę o USA. Raport Kinseya stał się argumentem na rzecz legalizacji patologii seksualnych w USA i rozpalił rewolucje seksualną w Stanach Zjednoczonych.
 
Jan Bodakowski