41,9 proc. poparcia oznaczałoby 226 miejsc w Sejmie, a większość to 231 parlamentarzystów. Nie brakuje więc wiele, ale partia rządząca powinna z tego wyprowadzić wnioski. Jeden sondaż jeszcze niczego nie przesądza, ale jeśli inne potwierdzą tendencję spadkową, trzeba by się zapytać, dlaczego tak się dzieje.

W ostatnich miesiącach PiS zyskiwał, a największym poparciem cieszył się minister zdrowia Łukasz Szumowski. Teraz, kiedy nagle media wyciągają coraz więcej afer z jego udziałem, ten bonus wynikający z koronawirusa wydaje się zanikać. Co więcej, coraz więcej ludzi, którzy potracili pracę, może mieć żal właśnie do PiS-u.