Gowin powiedział w RMF FM: "To, że wyborów nie było 10 maja lub 23 maja nie jest niczyją winą. Wiem, że w Zjednoczonej Prawicy dominuje inna narracja. Ale ja nie powiedziałbym, że opozycja jest winna. Senat miał prawo do procedowania przez 30 dni, nie złamał przepisów. Samorządowcy też nie złamali prawa, bo nie mieli podstaw prawnych do wydawania spisu wyborców".

Dodał też: "Wszystko wskazuje na to, że wybory odbędą się 28 czerwca. Liczę, że od 6 sierpnia będziemy znali nowego prezydenta. I liczę, że nadal będzie to Andrzej Duda - dodał były wicepremier. Polityk pytany o to, kiedy termin wyborów może zostać ogłoszony, stwierdził że w nadchodzącym tygodniu. Spodziewam się decyzji Elżbiety Witek w środę, najdalej czwartek".