Cała narracja środowisk LGBT rozpoczęła się od tego, że podnieśli oni larum jakoby prezydent Andrzej Duda „odczłowieczył” te społeczności poprzez słowa jakich użył w trakcie trwania kampanii. Politycy przedstawiają homoseksualizm jako coś grzesznego, a aktywność tych środowisk które mają na celu wpłynąć na miliony osób i zmusić ich niejako do podzielania opinii lewicy.

Portal pch24.pl opisuje działania organizacji Kampanii Przeciwko Homofobii, która śmiało wkroczyła na uczelnie wyższe: „Dla środowisk postępowych, które wolą ukrywać swoje prawdziwe cele i mówić jedynie o „problemach zwykłych ludzi” i „prawie do miłości”, ujawnianie rzeczywistości stanowi objaw „mowy nienawiści”. Ponadto w ostatnim czasie pojawiły się odległe od rozumowej refleksji komentarze przekonujące, że mówienie o ideologii LGBT to „odczłowieczanie” osób o nieuporządkowanych skłonnościach seksualnych – zupełnie jak gdyby mówienie o ideologii socjalistycznej odczłowieczało socjalistów, zaś mówienie o nacjonalizmie dehumanizowało nacjonalistów. Rzetelna analiza zjawisk społecznych i ich precyzyjny opis wydają się być jednak jednymi z ostatnich rzeczy, jakie interesują zawodowych rewolucjonistów koncentrujących się głównie na przepoczwarzaniu mentalności Polaków. Niestety w tryby absurdu dały się wciągnąć instytucje, które ze swojej natury powołane są do wierności prawdzie i opieraniu się o rozumową refleksję. Jak bowiem informuje KPH, aż 40 uczelni i stowarzyszeń naukowych postanowiło zabrać głos w sprawie i opowiedzieć się po stronie politycznego ruchu, który na swoje sztandary wziął nieuporządkowaną ludzką seksualność. Oczywiście lewicująca grupa swoje doniesienia obudowuje politycznie poprawną narracją i z radością przyjmuje stanowisko zasłużonych polskich instytucji. Na stronie „tęczowej” organizacji znajduje się nawet pełna lista instytucji, które – jak czytamy w serwisie kph.org.pl – wydały „oświadczenia, w których stanowczo sprzeciwiły się mowie nienawiści skierowanej wobec osób LGBT”. W zacytowanych stanowiskach pojawia się np. absurdalny zarzut o dehumanizowaniu ludzi „identyfikujących się jako osoby homoseksualne, biseksualne lub transpłciowe” (Polska Akademia Nauka) czy o „pogardzie” (Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich). KPH cytuje ponadto fragment listu, jaki do prezydenta Andrzeja Dudy skierowała „grupa naukowców i naukowczyń”. Przeczytać w nim możemy m.in., że „postawa i wystąpienia obecnego Prezydenta RP stworzyły klimat przyzwolenia dla eskalacji agresji wobec środowisk LGBT”. Homoseksualna organizacja poinformowała ponadto, że Katolicki Uniwersytet Lubelski „odciął się od homofobicznych i nienawistnych słów swojego pracownika Przemysława Czarnka”, a „Rektor KUL skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego”.

Takie działania środowisk homoseksualnych mają za zadanie przedstawić, że ich postulaty popiera świat nauki. Jednak na takie działania szybko odpowiedzieli członkowie kilkunastu organizacji studenckich i młodzieżowych. W ramach ich sprzeciwu wobec ideologizacji uniwersytetów wydali oświadczenie, w którym można przeczytać między innymi: „ W imieniu naszych Organizacji pragniemy stanowczo sprzeciwić się tendencjom, jakie w ostatnim czasie obserwować możemy w polskim środowisku akademickim. Przywiązani do etosu Uniwersytetu, należącego do największych osiągnięć cywilizacji łacińskiej, stajemy w obronie naszych uczelni jako miejsc poszukiwania Prawdy i uprawiania nauki. Wszelkie próby ideologizacji Uniwersytetów zgodnie z obowiązującymi standardami tzw. poprawności politycznej są sprzeczne z samą istotą Uniwersytetu (…) Nie możemy milczeć, gdy władze najstarszych polskich uczelni, z Uniwersytetem Jagiellońskim na czele oraz przedstawiciele licznych Wydziałów i Samorządów Studenckich forsują jako obowiązujące idee i postulaty spod znaku LGBT. Cywilizacja łacińska, do której przynależymy my i nasze Uniwersytety, nie wykształciła innej niż katolicka etyki. Odwołując się do niezmiennych norm prawa naturalnego oraz nauczania Kościoła pragniemy przypomnieć, że nie wolno czynić z grzechu i słabości ludzkiej powodów do dumy i dokonywać ich afirmacji. Naszych bliźnich mamy obowiązek kochać, jednak grzech i obiektywne nieuporządkowanie moralne należy piętnować i w żadnym wypadku nie można pozwolić, aby wysoce deprawujące i sprzeczne z etyką naszej cywilizacji idee były narzucane w murach naszych Uniwersytetów. Jako studenci i pracownicy akademiccy mamy obowiązek zdobywać i przekazywać wiedzę, zachowując przy tym wierność Prawdzie i prawu naturalnemu. W przeciwnym razie nasze działania będą ułudą, budowaniem konstruktów oderwanych od racjonalnych ontologicznych podstaw.”

Taka reakcja środowisk studenckich i młodzieżowych jest na pewno nie w smak przedstawicielom LGBT. Jednak jak pokazuje przeszłość mogą sobie nic z tego nie zrobić ponieważ na polskich uczelniach jest wielu pracowników sprzyjających i propagujących tę ideologię jak chociażby Monika Płatek czy Jan Hartman. Warto jednak zaznaczyć, że każdy głoś sprzeciwu jest na wagę złota i tego typu konsekwentne działanie daje nadzieję na obronę chociaż części normalności i pozostałości naszej cywilizacji.

DZ

Źródło: pch24.pl