Sąd dodał też w uzasadnieniu, że nakazać komuś zasłanianie ust i nosa można, jeśli jest to osoba chora lub podejrzana o zachorowanie. Tymczasem nakaz wprowadzony dla wszystkich łamał konstytucyjne prawa i wolności.

Sprawa ma początek 18 kwietnia, kiedy jeszcze trzeba było nosić maseczkę na świeżym powietrzu. Mieszkaniec Czempiń jechał na rowerze bez maseczki. Zatrzymała go policja, wytykając mu, że nie ma maseczki, a poza tym powinien siedzieć w domu. Ten tłumaczył, że jest w grupie osób, które nie muszą mieć maseczki. Odmówił przyjęcia mandatu w wysokości 500 zł i sprawa trafiła do sądu.