Sanacyjny model jest wyrazem pogardy dla Polaków, odmiennej od modelu narodowo demokratycznego, który w duchu szacunku dla Polaków postuluje, by Polacy sami dbali o swoje interesy i nie byli przedmiotem w rękach biurokratów. Spór między tymi modelami, demokratycznym narodowym, a niedemokratycznym sanacji nie jest sporem dwu trumien, ale jak najbardziej aktualną kwestią, tym bardziej że historia udowodniła, jak model sanacyjny jest nieefektywny i kosztowny.

Kwestie szkodliwości sanacji opisał ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w swojej najnowszej książce „Kościół ma być przezroczysty" (wydanej przez wydawnictwo Esprit rozmowie księdza z Tomaszem Terlikowskim) i Rafał Ziemkiewicz w (wydanej przez Fabrykę Słów) książce „Cham Niezbuntowany".

W opinii niepokornego księdza sanacja „doprowadziła kraj do katastrofy", zaś „rządy piłsudczyków skończyły się tym, że Druga Rzeczpospolita rozpadła się w trzy tygodnie". Obozowi Piłsudskiego duchowny wypominał to, że sanacja bezsensownie wierzyła w aliantów, zniszczyła polską armię, czyniąc nasz kraj bezbronnym, zlekceważyła sowieckie zagrożenie, od razu poddając się sowietom (za co Polska zapłaciła straszną cenę w Katyniu).

Zdaniem niepokornego duchownego brak realizmu sanacji był też widoczny w działaniach Armii Krajowej, której w imię sanacyjnych utopii o współpracy Piłsudskiego i Ukraińców Petlury nie broniła Polaków na Kresach, gdy naszych rodaków mordowali ukraińscy naziści, choć i w II RP banderowcy mordowali polskich urzędników i polityków.

Podobnym przejawem nieodpowiedzialnej Armii Krajowej było dla duchownego przeprowadzenie Powstania Warszawskiego, które było fatalnie przygotowane i doprowadziło do rzezi polskich patriotów. Jak czytamy, „zabrakło wszystkiego, zwłaszcza broni, a najbardziej wyobraźni". Zdaniem duchownego, „generał Tadeusz Bór-Komorowski jako dowódca pułku kawalerii nie miał pojęcia, jak zdobywać silnie ufortyfikowane obiekty miejskie".

W opinii duchownego Powstanie Warszawskie, po tym, jak sowieci mordowali żołnierzy AK ujawniających się w czasie akcji Burza przed powstaniem warszawskim, nie miało sensu. Duchowny uważa, że „Powstanie Warszawskie doprowadziło do jeszcze większego zniewolenia Polski, bo zginęła ogromna liczba młodych ludzi, wymordowano inteligencje".

W swej pracy duchowny oskarżył też generała Andersa o odpowiedzialność za powstanie nazistowskiego lobby ukraińskiego w USA i Kandzie. Według niepokornego księdza generał Anders wyprosił aliantów, by nie oddawali sowietom jeńców z SS Galizien, i zapewne zrobił to pod wpływem swojej żony Ukrainki (Iryny Jarosewycz, córki unickiego księdza).

Sanację w najnowszej swojej książce skrytykował też Rafał Ziemkiewicz. Zdaniem pisarza, była to banalna dyktatura, stetryczała, biurokratyczna, klika przeżarta nepotyzmem. Co ciekawe cieszyła się ona poparciem inteligencji, pomimo albo właśnie dlatego, że wprowadziła zamordyzm, cenzurę i zapełniła więzienia i obozy więźniami politycznymi.

Dla Ziemkiewicza sanacja była „dyktaturą totalnie oderwaną o rzeczywistości, lewitująca gdzieś w kosmosie", irracjonalnie przekonana o swojej własnej sile, która przez swoją głupotę doprowadziła do zagłady Polski.

W opinii publicysty, dzisiejsza pogarda elit dla Polaków antydemokratyczna postawa lewicy i liberałów jest kontynuacją pogardy sanacji dla Polaków, wynikającej z tego, że Polacy nie popierali sanacji, tylko narodowców.

Jan Bodakowski