Emir uznał w wywiadzie, że po przekształceniu w tureckim Stambule dawnej katedry, a później muzeum Hagia Sophia w meczet, czas na rewindykację przez muzułmanów katedry w Kordobie, zwanej Mezquita Catedral (meczet-katedra). "Żądamy zwrotu meczetu w Kordobie, gdyż jest własnością muzułmanów i został przekazany Kościołowi jako prezent, a nie jest on tego prezentu wart" - powiedział emir, cytowany w piątek przez Antena3. Jak informuje Gość Niedzielny w sobotę dziennik "El Confidencial" opublikował obszerny artykuł na temat "szejka Kasimiego, który chce odzyska
 meczet w Kordobie". Według dziennika emir Szardży przychyla się do współużytkowania katedry przez muzułmanów i chrześcijan jako miejsca modlitwy. 

Dyskusja na temat świątyni toczy się od dawna. Polemika wokół własności Mezquita Catedral trwa od co najmniej od 2004 r., kiedy jeden z hiszpańskich przywodców muzułmańskich Muhammad Manan oświadczył, że władze powinny "zwolnić" dla muzułmanów meczet w Kordobie. Jeden z najbardziej wpływowych wśród hiszpańskich muzułmanów imam Marbelli Allal Ahmed Bachar zapewnił w wywiadzie dla "El Confidencial" w kwietniu br., że "islam nie usprawiedliwia przemocy i tylko interesy ekonomiczne doprowadzają do braku zaufania międzykulturowego". "W meczecie w Kordobie zmieścimy się wszyscy - podkreślił. - Ważne jest, aby obie religie się rozumiały, jednoczy nas jeden Bóg". Co więcej rozmowy na ten temat miały być toczone z Głową Kościoła katolickiego. Imam oświadczył wtedy, że "kilka miesięcy temu rozmawiał na ten temat z papieżem Franciszkiem w Rzymie" i ten przyznał mu rację. "Jest jeden Bóg dla ludzkości. Jednoczy nas miłość, którą do niego wyznajemy. Meczet czy katedra? Nieważne, jak się nazywa" - stwierdził.

Zupełnie innego zdania jest biskup Kordoby Demetrio Fernandez. Wielokrotnie zapowiadał on, że nie pozwoli wspólnotom muzułmańskim na odbywanie modłów w katedrze. Według hierarchy, taki "nieodpowiedzialny" pomysł doprowadziłby do usunięcia katolików ze świątyni. Według biskupa katedra należała do chrześcijan przez 16 wieków, podczas gdy muzułmanie okupowali ją przez 400 lat.

Budowla, której budowę jako kościoła pw. św. Wincentego  zaczęto w VI wieku, w VIII wieku odkupił od chrześcijan ówczesny emir pozostającej pod panowaniem Arabów Kordoby i przekształcił świątynię w meczet. Dopiero w 1236 roku, gdy miasto zajęli chrześcijanie pod wodzą Ferdynanda III Kastylijskiego, budowla przeszła z powrotem pod władanie Kościoła. W XVI wieku na środku sali modlitewnej dawnego meczetu powstała katedra.
Jak wspomniał w wywiadzie emir, impuls do tego rodzaju dyskusji dała na nowo decyzja o przekształceniu w meczet chrześcijańskiej bazyliki Hagia Sophia. Ta decyzja tureckich władz wywołała falę sprzeciwu i dużo dyskusji. Jednak nie było to pierwsze takie działanie. W listopadzie ubiegłego roku podjęto decyzję, że starożytny kościół Świętego Zbawiciela z V w. w miejscowości Chora, położonej w Edirnekapı – zachodniej części Stambułu – także zostanie zamieniony na meczet. Pochodzący z V w. kościół Zbawiciela w Chorze jest jednym z najwspanialszych zabytków sztuki bizantyńskiej; zachowały się w nim do dzisiaj mozaiki i freski. Islamskim miejscem kultu stał się on dopiero w 1511 r., podczas gdy sobór Mądrości Bożej (Hagia Sofia), wzniesiony na polecenie cesarza Justyniana w 532 r., Turcy Osmańscy zamienili na meczet zaraz po zdobyciu przez nich Konstantynopola w 1453 r. W 1945 r. dawna cerkiew w Chorze została przekształcona w muzeum i w takim stanie przetrwała do naszych czasów.

Nie da się więc dłużej ukrywać, że poddane lewicowym ideologiom dawne katolickie kraje Europy zachodniej przyczyniły się do osłabienia chrześcijaństwa. Usilne zwalczanie wiary katolickiej sprzyja rozwojowi islamu czego dowodem są kolejne dyskusje na temat „przejmowania” chrześcijańskich kościołów. Wydaje się, że w tych sprawach stanowczo i otwarcie powinni stanąć w obronie kolejnych chrześcijańskich świątyń najwyżsi dostojnicy Kościoła katolickiego tak jak uczynił to biskup Kordoby.

DZ

Źródło: gość.pl, rp.pl