Położona w Gora Gan wioska stała się świadkiem strzelaniny. Rząd w Zangon Kataf wskazał, że szereg osób raniono. Atak potwierdził członek Chrześcijańskiego Zrzeszenia Nigerii, pastor Izaak Ango Makama. Z jego opowieści wyłania się atak pięćdziesięciu napastników. Nie ograniczyli się do strzelania, ale również podpalali domy. Wedle doniesień Makamy szereg osób miało problem ze znalezieniem swoich bliskich. Wedle doniesień Vanguard w pierwszych minutach zginęło dziewiętnaście osób. Pozostali umierali w szpitalu. Wedle przedstawiciela lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej Yashena Titusa, wielu osób nie znaleziono.

Za atakiem stali bojówkarze Fulani. Odpowiadają oni za śmierć tysięcy chrześcijan w stanie Kaduna (północno-centralna Nigeria). Za swój cel wybrali rolników. Swymi działaniami zasłużyli na piąte miejsce w Globalnym Indeksie Terroryzmu pod kątem skuteczności w zabijaniu chrześcijan. Nie jest to bowiem odizolowana sytuacja. W samym czerwcu 2020 zginęły najmniej dwadzieścia dwie osoby w rejonie Zangon Kataf. Wśród ludzi Adara dwadzieścia trzy osoby straciło życie w samej tylko wiosce Gonan Rogo.

Do prezydenta Stanów Zjednoczonych skierowano z końcem lipca 2020 raport Rady Badawczej Rodzin (FRC) w celu wywarcia wpływu na prezydenta Nigerii Muhammadu Buharti, aby zajął się sprawą mordowania chrześcijan w kraju. Same ataki Boko Haram wedle ustaleń badaczki Leli Gilbert kosztują życie setek osób rocznie. Pomimo koronawirusa, Nigeria ze strony Stanów Zjednoczonych w 2020 roku otrzymała miliard dolarów w pomocy zagranicznej.

Nigeria pozostaje terytorium na jakim rozgrywa się ludobójstwo i próby jego przerwania za pomocą interwencji zagranicznej. Zdaniem Gilbert, „Administracja Trumpa podjęła więcej działań wedle mojego rozeznania w kwestii wolności religijnej oraz prześladowań chrześcijan niż jakakolwiek inna administracja”.

Jacek Skrzypacz