Jak podaje RMF FM Władimir Putin powiedział, że szczepionka przeszła niezbędne testy i że jest bezpieczna. Dodał też, że jego córka, która została zaszczepiona czuje się dobrze. Jak zapowiedziały rosyjskie władze, w pierwszej kolejności zaszczepieni mają zostać pracownicy medyczni i nauczyciele. Wygląda więc na to, że Rosja jest pierwszym krajem, który zarejestrował szczepionkę na koronawirusa. Wielu naukowców jest jednak sceptycznych co do tego preparatu, bo nie przeprowadzono 3 fazy badań, która z reguły trwa kilka miesięcy i obejmuje testy na dużej populacji.

Jak pokazują statystyki Rosja ma się z czym mierzyć. Dobowy przyrost zakażeń koronawirusem w Rosji wyniósł 4945 - poinformował we wtorek sztab ds. walki z pandemią. Wskaźnik ten spadł poniżej 5 tysięcy po raz pierwszy od 23 kwietnia. W ciągu minionych 24 godzin zmarło 130 pacjentów z Covid-19. Łączna liczba zakażeń koronawirusem w Rosji wynosi teraz 897 599. Liczba zgonów sięgnęła 15 131. Wyleczonych zostało z infekcji 703 175 zakażonych, w tym 6494 pacjentów opuściło szpitale w ciągu minionej doby. W całym kraju od początku pandemii przeprowadzono ponad 31 mln testów na obecność koronawirusa.

Jak z kolei podaje onet.pl w poniedziałek (10.08), czyli na dzień przed ogłoszeniem przez Władimira Putina informacji, że szczepionka została zarejestrowana, organizacja branżowa Association of Clinical Trials Organisations (ACTO), która reprezentuje podmioty prowadzące międzynarodowe badania kliniczne w Rosji, wezwała do przeprowadzenia większej liczby testów przed rejestracją szczepionki. W odpowiedzi na wezwanie, Valentina Kosenko, zastępca szefa ochrony zdrowia Roszdravnadzor powiedziała, że ACTO wyciąga pochopne wnioski, nie znając wyników badań. Według Kosenko kilkaset osób w ramach badania zostało zaszczepionych nową szczepionką i nie wykazywało żadnych poważnych działań niepożądanych.

Siergiej Glagolev, szef działu kontroli jakości Roszdravnadzor, cytowany przez "The Moscow Times" powiedział, że dopuszczalne jest zarejestrowanie leku we wczesnych etapach badań klinicznych. Podobne schematy istnieją również w USA i Unii Europejskiej. Dodał również, że potwierdzenie laboratoryjne szczepionki zostanie przeprowadzone po rejestracji i podczas końcowych prób. -Podczas pandemii kraje uciekały się do dopuszczania leków bez normalnych zrandomizowanych badań. W przypadku szczepionki jest inaczej. Mówimy o wcześniejszym dopuszczeniu do obrotu w ściśle kontrolowanych warunkach - tłumaczył Glagolev.

Rejestracja szczepionki przeciw COVID-19 w tak wczesnej fazie badań wzbudza emocje. Rosyjski wirusolog Aleksander Czepurnow zakwestionował szybko opracowaną szczepionkę, ostrzegając, że może być niebezpieczna dla osób, które posiadają przeciwciała przeciwko wirusowi. - W przypadku niektórych chorób, w tym zakażenia koronawirusem, infekcja może się nasilić przy obecności pewnych przeciwciał – powiedział Czepurnow. Zaniepokojenie dotyczące szybką rejestracją szczepionki przeciw COVID-19 wyraziła też Światowa Organizacja Zdrowia. WHO wezwało Rosję do przestrzegania ustalonych wytycznych dotyczących produkcji bezpiecznych i skutecznych szczepionek po tym, jak władze ogłosiły, że zamierzają rozpocząć produkcję szczepionek przeciw COVID-19 na masową skalę już we wrześniu.

Wyścig o szczepionkę na koronawirusa zaczyna coraz bardziej przypominać wyścig zbrojeń znany z drugiej połowy XX wieku. Nie wiadomo na ile informacje podawane przez stronę Rosyjską są bliskie prawdzie jednak sukces ogłoszony przez Putina ma wymiar polityczny. Z tego faktu na pewno nie są zadowolone państwa skupione wokół Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony opinia WHO po wielu zastrzeżeniach co do polityki prowadzonej przez organizację na korzyść Chin także nie dają stu procentowej pewności. Jak to zwykle bywa w przypadkach koronawirusa to czas przyniesie rozstrzygnięcie.

DZ

Źródło: RMF FM, Onet.pl