Nigeryjka pod koniec 2008 r. urodziła chłopca. Matka zmagała się z trudną sytuacją osobistą, dlatego, gdy syn miał dwa miesiące, oddała go do schroniska dla sierot, zastrzegając jednak, że chce z nim utrzymywać kontakt. Już po kilku miesiącach, hiszpański dyrektoriat do spraw rodziny zawiesił prawo kobiety do regularnych wizyt. Jednocześnie instytucja uruchomiła procedurę adopcyjną, pomimo wyraźnego sprzeciwu matki.  

Następne pięć lat kobieta spędziła na salach sądowych, odwołując się do kolejnych instancji, które prosiła o przywrócenie jej prawa wizyt oraz wstrzymanie procedury adopcyjnej. W toku postępowania, Nigeryjka wykazała wolę ustabilizowania swojego życia – spełniła warunki do uzyskania tymczasowego pozwolenia na pobyt w Hiszpanii, brała udział w programie integracji w społeczeństwie hiszpańskim, znalazła pracę. W 2014 r. sąd tymczasowo wstrzymał adopcję dziecka, ale już rok później zmienił stanowisko i zezwolił na adoptowanie chłopca przez nową rodzinę, pomimo sprzeciwu matki.  

W 2016 r. kobieta złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, stawiając zarzut naruszenia jej prawa do poszanowania życia rodzinnego, zagwarantowanego w art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał uwzględnił skargę Nigeryjki.  ETPC przypomniał, że odłączenie dziecka od biologicznej matki i przekazanie do adopcji powinno być traktowane jako środek ostateczny, mający zastosowanie, gdy nie jest możliwe wdrożenie środków mniej radykalnych. Tymczasem władze hiszpańskie już po trzech miesiącach odizolowały dziecko od matki, a przez następne lata nie podejmowały żadnych realnych prób odnowienia relacji między nimi.  

- Ten wyrok to dobra wiadomość dla wszystkich rodzin niesprawiedliwie potraktowanych przez urzędników opieki społecznej. Trybunał po raz kolejny przypomina o niezaprzeczalnej i obiektywnej wartości, jaką jest więź dziecka z jego biologicznymi rodzicami. Urzędy opieki społecznej często tej wartości nie dostrzegają i dlatego nierzadko widzą rozwiązanie każdego problemu rodzinnego w przeniesieniu dziecka z jego rodziny naturalnej do rodziny adopcyjnej. A to powinno następować tylko w ostateczności, jak słusznie stwierdził Trybunał. Każdy rodzic ma prawo do drugiej szansy, a państwo powinno podjąć próbę pomocy w naprawieniu relacji rodzinnych, zanim zdecyduje się na ich całkowite zerwanie - podkreśliła Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.