Ekspert przyznaje, że niegdyś słowa te były neutralne i oznaczały po prostu osoby czarnoskóre. Jednak przekonuje, że obecnie już neutralne nie są, bo stały się obraźliwe. Powołał się przy tym na "Wielki słownik języka polskiego", gdzie oceniono te słowa właśnie w taki sposób.

- Osoby, które używały słowa "Murzyn" w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, nie mają w żadnym razie powodu do wyrzutów sumienia. Jednak słowa zmieniają skojarzenia i wydźwięk w toku naturalnych zmian świadomości społecznej. Dziś słowo »Murzyn« jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne - twierdzi dr Łaziński.

Zwrócił też uwagę na kojarzące się z tym powiedzenia, np. "100 lat za murzynami" oraz skojarzenia murzynów z niewolnikami.

- Warto uszanować wrażliwość odbiorców. Nasi sąsiedzi o czarnej skórze wolą być nazywani ze względu na konkretną narodowość (np. Senegalczyk, Nigeryjczyk), wolą być Afrykanami, czarnoskórymi, ciemnoskórymi lub po prostu czarnymi (choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu konotacje przymiotnika czarny w odniesieniu do człowieka czarnoskórego były gorsze niż rzeczownika Murzyn) - mówi dr Marek Łaziński.

- Ponieważ trudno jest zmienić przyzwyczajenia mówiących, ograniczam swoją rekomendację do komunikacji publicznej: mediów, administracji, szkoły. W tych kręgach zresztą omawiane tu słowa i tak są używane coraz rzadziej, ponieważ większość mówiących ma świadomość, że budzą co najmniej kontrowersje - podsumował.