Podczas dzisiejszych obrad Sejmu posłowie zagłosowali przeciwko procedowaniu projektu Prawa i Sprawiedliwości. Wniosek w tej sprawie zgłosił poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Dotyczył on przyspieszonego procedowania nad ustawą. "Za" opowiedziało się 178 posłów, zaś przeciw było 201. W momencie głosowania na sali nieobecnych było aż 46 posłów PiS. Jak wynika jednak ze słów Marszałek Sejmu, radość opozycji jest przedwczesna. – Po doręczeniu sprawozdania, będziemy to procedować na następnym posiedzeniu Sejmu – mówiła Elżbieta Witek. Według nieoficjalnych informacji przeciwko projektowi są także niektórzy parlamentarzyści PiS.

Jak podawało wczoraj RMF FM „Grupa posłów, z którą rozmawiał dziennikarz RMF FM Patryk Michalski, nie jest w stanie podać konkretnych przykładów, w których ta bezkarność miałaby działać. Co więcej, duża część polityków PiS nie miała pojęcia, pod czym się podpisała i jak poważne konsekwencje może mieć ta ustawa. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska z naszym reporterem nie chciała rozmawiać, poprosiła o wysłanie pytań SMS-em. Dwie godziny później odpowiedzi dalej nie było, a posłanka przestała odbierać telefon. Poseł Kazimierz Smoliński podkreśla, że przepis automatycznie nie zwalnia z odpowiedzialności, bo ostatecznie zdecyduje o tym sąd. Przykładów sytuacji, w których ustawa miałaby działać, nie jest w stanie podać. Teraz mnie pan tu zaskoczył, nie mam przed sobą tekstu - powiedział. Z kolei poseł Waldemar Andzel powiedział, że jest na urlopie i się rozłączył.”

Przepis budzący tak duże emocje znajdujący się w projekcie ustawy brzmi: „Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania Covid-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione.” W uzasadnieniu ustawy napisano, że „Proponowany przepis znajdzie zastosowanie do czynów popełnionych także przed wejściem w życie tego przepisu. Nie można uznać, że względniejsze dla sprawcy będą przepisy inne niż te, które wyłączają przestępność jego czynu, o ile w danej sprawie spełnione zostały stosowne przesłanki.”

Do treści procedowanych przepisów odniósł się polityk Konfederacji i zarazem prawnik Jacek Wilk. „Tymczasem ordyńcy ministra Zero udowodnili po raz kolejny, że są kompletnymi nieukami i nie znają kontratypu stan wyższej konieczności, który zupełnie wystarcza w sytuacjach, jakie naprawdę wymagają obrony przed niebezpieczeństwem (tu: zarazą). Zamulają więc system prawny takimi oto potworkami (jak niżej), dzięki którym każde łajdactwo będzie można usprawiedliwić "przeciwdziałaniem COVID19". Cóż to w ogóle oznacza? Np. będę mógł usprawiedliwić swoje fałszywe donosy na sąsiada tym, że chciałem "przeciwdziałać COVID19". Jeżeli zastrzelę kogoś, kto kaszle i nie ma maseczki mogę liczyć na uniewinnienie. Jeżeli jestem urzędnikiem i przepchnę nielegalnie przetarg, w którym wygra moja firma, która zobowiąże się np. że będzie pracować nad lekiem na COVID19 - mogę liczyć na uniewinnienie. Inne przykłady? Myślę, że każdy z Was jest w stanie wyobrazić sobie przynajmniej kilka sytuacji, w których ktoś złamie prawo (lub przekroczy uprawnienia) i będzie to usprawiedliwiał poniższym przepisem III RP to państwo w stanie totalnego upadku - ten projekt polityczny gnije w zastraszającym tempie...” – brzmi wpis Jacka Wilka na jego facebookowym profilu. 

W rozmowie z onet.pl do zapisów ustawy odniósł się także były Rzecznik Praw Obywatelskich, prezes Trybunału Konstytucyjnego i szef Państwowej Komisji Wyborczej prof. Andrzej Zoll. - Widzę tu rękę Zbigniewa Ziobry, który w przeszłości zastosował już podobne rozwiązanie. W ustawie o prokuraturze wprowadził przepis, że prokurator nie ponosi odpowiedzialności za czyn stanowiący naruszenie prawa, jeśli działał w ważnym interesie społecznym. Tu mamy podobne rozwiązanie (…) Tyle że tu pomysłodawcy poszli znacznie dalej. W zasadzie oni chcą wręcz wyłączyć kodeks karny, jeśli czyjeś działanie ma związek z ochroną ludzi przed pandemią. A tak szczerze, to to jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał za zamówienia dotyczące m.in. respiratorów. To jest chuligaństwo legislacyjne i skandal! (…) Nie wolno iść szlakiem, który wyłącza odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych – zaznaczył profesor.

DZ

Źródło: RMF FM, DoRzeczy.pl