Jak można przeczytać na portalu Instytutu Pamięci Narodowej poświęconym Ince (http://www.inka.ipn.gov.pl/) Danuta Siedzikówna „urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Guszczewina w powiecie bielskim na Podlasiu. Jej ojciec był leśniczym" i zesłańcem w carskiej Rosji za działalność patriotyczną. Rodzina Danuty była bardzo patriotyczna. Po wybuchu II wojny światowej ziemia rodzinna Danuty znalazła się pod sowiecką okupacją. Jej ojciec został przez sowietów aresztowany i zesłany ponownie na Syberię w 1940 roku, udało mu się jednak dotrzeć do armii Andersa. Wyniszczony niewolniczą pracą w rosyjskiej kopalni zmarł jednak w Persji.

Po wkroczeniu Niemców matka Danuty wstąpiła w szeregi Armii Krajowej. Niestety została przez Niemców aresztowana w 1942, po śledztwie i torturach została zamordowana przez Niemców w 1943 roku. Danuta wraz z siostrą Wiesławą wstąpiły po zamordowaniu matki przez Niemców również w szeregi AK. Szesnastoletnia Danuta łączyła pracę zawodową z pracą w konspiracji.

W 1945 roku Danuta dołączyła do 5. Wileńska Brygada Armii Krajowej mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki", by walczyć z nowym okupantem (Rosją sowiecką i jej polskojęzycznymi oraz żydowskimi kolaborantami). Po kilkomiesięcznej walce Inka wróciła do życia cywilnego, uczyła się w gimnazjum i pracowała nadleśnictwie. Do czynnej służby jako sanitariuszka i łączniczka powróciła w 1946 roku.

Inka została aresztowana przez UB 20 lipca 1946 w Gdańsku. Po przesłuchaniach i torturach została skazana na śmierć. Inkę komuniści zamordowali 28 sierpnia 1946, dziewczyna była wówczas niepełnoletnia. Zwłoki bohaterki IPN odnalazł w 2014.

Do dziś Inka znienawidzona jest przez niektórych działaczy lewicy. Portal Niezłomni (http://niezlomni.com/czolowy-dzialacz-partii-zmiana-inga-siedzikwa-ta-faszystka-zostala-slusznie-skazana/) wraz z innymi mediami przytoczył wpis z Facebooka jednego z działaczy pro rosyjskiej partii Zmiana (noszącego identyczne nazwisko jak sędzia, który skazał Inkę na śmierć), który napisał, że „po całym Trójmieście porozlepiane są klepsydry z zaproszeniem na pogrzeb Ingi Siedzik***wy" (w oryginale wulgaryzm nie był wykropkowany). Działacz Zmiany (organizacji wspieranej przez dwie organizacje głoszące swój rzekomy nacjonalizm) stwierdził, Inka „ta faszystka została bardzo słusznie skazana na karę śmierci 70 lat temu". Lewicowiec żartował, że pewnie Inka nie została zabita tylko „zwiała z Hitlerem do Argentyny", i deklarował, że nie śledzi „mediów dla nacjozwierząt". Portal Kresy (http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/znany-dzialacz-partii-zmiana-wulgarnie-obraza-inke) opublikował print screen, w którym działacz Zmiany chwalił się, że podciera się klepsydrą z pogrzebu Inki.

Naszym obowiązkiem jest pamięć o zbrodniach popełnionych, przez Rosję sowiecką i jej polskojęzycznych kolaborantów, na polskich patriotach. Jedną z bohaterek zamordowanych przez komunistów była Danuta Siedzikówna Inka, do dziś znienawidzonych przez niektórych działaczy lewicy, której poświęcony jest, opublikowany przez wydawnictwo AA, album „Inka. Dziewczyna niezłomna" autorstwa Piotra Szubarczyka.

Jak zaznacza wydawca „Album przedstawia pasjonującą historię Inki; zawiera unikalne, archiwalne fotografie upamiętniające życie i heroiczne poświęcenie dla Ojczyzny bohaterskiej dziewczyny. Zawiera również fragmenty przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy oraz homilii abp. metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia, a także zdjęcia z uroczystego pogrzebu Inki i Feliksa Selmanowicza ps. "Zagończyk"".

O historii Inki można się dowiedzieć z filmu dokumentalnego IPN.

Jan Bodakowski