Przędzony z najpierw z Francji do Hiszpanii (z powodu szerzenia komunistycznej propagandy), a potem wywalony z Hiszpanii, komunista żydowskiego pochodzenia Lew Trocki (właściwie Lejba Dawidowicz Bronsztejn) w 1917 roku trafił do USA. Zwolennicy trockiego mieli już duże wpływy w sąsiadującym ze Stanami Zjednoczonymi Meksyku. W 1917 roku stworzyli meksykańską konstytucję i wspierali prześladowania katolików przez masońskie władze tego kraju.

W USA Trocki musiał być przez kogoś finansowany. Oficjalnie zarabiał pisaniem do niskonakładowej prasy komunistycznej – mimo to żył z żoną i dziećmi w USA w luksusie, wynajmował mieszkanie z takimi ówczesnymi luksusami jak telefon i lodówka, miał limuzynę z szoferem. W czasie pobytu w USA wspierał finansowo innych rewolucjonistów, a kiedy został przez amerykańską finansjerę wysłany z USA do Rosji w 1917, w Kanadzie w jego bagażu znaleziono 10 000 dolarów (czyli dziś sumę wartą 202 500 dolarów) – prawdopodobnie była to kasa z Niemiec przetransferowana do banków USA (choć trwała wojna USA z Niemcami).

Antyamerykańska postawa Trockiego nie przeszkadzała w tym, by prezydent Woodrow Wilson załatwił Trockiemu "paszport umożliwiający mu powrót do Rosji" w celu „kontynuowania rewolucji", czyli obalenia władzy cara w Rosji. Wszystko to na kilka tygodni przed tym, gdy oficjalnie od 6 kwietnia 1917 USA przystąpiły do pierwszej wojny światowej jako sojusznik Rosji carskiej (oraz Wielkiej Brytanii i Francji).

USA zapewniły 38-letniemu Trockiemu (wbrew woli Wielkiej Brytanii) by nie był niepokojony przez Brytyjczyków i mógł dotrzeć do Rosji. 29 marca (tydzień przed przystąpieniem USA do wojny jako aliant Rosji) Trocki opuścił Nowy Jork na pokładzie SS Kristianiafjord wraz ze swoimi towarzyszami, przedstawicielami amerykańskiej finansjery oraz amerykańskimi komunistami. W czasie rejsu 3 kwietnia 1917 roku podległe Wielkiej Brytanii służby kanadyjskie aresztowały Trockiego, jego żonę i dwóch synów oraz 5 innych rosyjskich komunistów – zdaniem Brytyjczyków Trocki był niemieckim agentem. W opinii kanadyjskich wojskowych grupa Trockiego była wrogo nastawiona do Rosji, ze względu na sposób traktowania Żydów przez carat.

Rodzi się oczywiście pytanie, po co amerykańska finansjera wspierała Trockiego, który dążył do zniszczenia sojusznika USA, czyli carskiej Rosji. Chodziło jak zwykle o pieniądze. Finansjera zarabiała na dostawach dla wojska, im dłużej trwała wojna, tym więcej finansjera zarabiała. Udział Rosji w wojnie groził tym, że wojna mogła się zbyt szybko skończyć i amerykańska finansjera nie miała czasu, by zarobić. By wojna trwała jak najdłużej, finansjera musiała oddalić w czasie zwycięstwo ententy, likwidują front wschodni (poprzez rewolucję i wycofanie się Rosji z wojny). Trocki doskonale wywiązał się z zadania, bolszewicy po przejęciu władzy zawarli separatystyczny pokój z Niemcami, i Niemcy mogli wszystkie swoje siły zaangażować do długiej walki z ententą, na czym zarabiała amerykańska finansjera dostarczająca dostawy dla armii USA.

Trocki lepiej niż po rosyjsku mówił po niemiecku. Według brytyjskiego wywiadu Niemcy finansowali czołowych rosyjskich rewolucjonistów: Kierońskiego, Lenina i Trockiego. Niemiecki Sztab Generalny w kwietniu 1917 ze Szwajcarii przez Niemcy i Szwecję, przetransportowali Lenina by w Rosji, by razem z Trockim zrobił rewolucję. Celem, dla którego Niemcy wysłali komunistów do Rosji, było doprowadzenie do dezintegracji rosyjskiej armii, w wyniku czego Rosja miała zostać wyeliminowana z I wojny światowej. Niemcy planowali, że bolszewicy zakończą wojnę i otworzą dla Niemców rosyjskie rynki zbytu.

Przed I wojną światową gospodarkę USA zdominowały dwie grupy finansjery, Morgan i Rockefeller, które w 1903 roku sfinansowały oderwanie się Panamy od Kolumbii (by kontrolować kanał Panamski, którego budowę zgodnie z planami rozpoczęto rok później), w 1912 rewolucje w Chinach, by dostać koncesję w tym kraju, rewolucje 1915-1916 w Meksyku i późniejszą antykatolicką dyktaturę w tym kraju.

W czasie rewolucji bolszewickiej przedstawiciele amerykańskiej finansjery pilnowali interesów swoich mocodawców na terenach kontrolowanych przez sowietów pod szyldem misji Amerykańskiego Czerwonego Krzyża, który służył też amerykańskiej finansjerze do transferów wsparcia finansowego dla bolszewików. Wbrew nazwie, misje tworzyli głównie występujący w mundurach amerykańskiej armii prawnicy i finansiści (kiedy w misji w Rumunii na 30 osób byli 16 lekarzy, to w Rosji na 29 osób lekarzami były 3 osoby). Misje finansował dyrektor amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej.

Przed rewolucją bolszewicką amerykańska finansjera wspierała też rząd Kieryńskiego, w czasie rewolucji bolszewicy nie upaństwowili mającego siedzibę w Petersburgu banku National City Bank (należącego do Morgana). Wsparcie zachodu dla bolszewików przejawiało się też w tym, że gdy bolszewicy przejęli władzę w Rosji, zachodnie rządy swoimi ambasadorami w Rosji zrobiły sympatyków komunizmu, którzy kreowali pozytywny wizerunek sowietów na zachodzie.

Przykładem wsparcia amerykańskiej finansjery dla bolszewików było to, że „dyrektor Banku Rezerw Federalnych [...] aktywnie wspierał bolszewików – przygotowując rosyjskojęzyczne broszury, fingując bolszewickie operacje, wykłady, organizując [...] bolszewicką misję rewolucyjna we Francji" i Niemczech, lobbując w rządzie brytyjskim, by Londyn wspierał komunizm, oraz „chroniąc przed odpowiedzialnością karną" za złamanie embargo amerykańskich stronników sowietów.

Przed zawarciem relacji dyplomatycznych USA z sowietami amerykańska finansjera sfinansowała amerykańskich korespondentów w sowietach, a w Nowym Jorku sowiecką misję handlową, która nawiązywała relacje z tysiącami firm w USA. Amerykańskiej finansjerze w jej działalności nie przeszkadzało to, że w tym samym czasie amerykańska armia na Syberii walczyła z bolszewikami, oraz to, że w USA ta sama finansjera wspierała antykomunistyczną organizację United Americans, a w Rosji antybolszewickiego generała Kołczaka.

W 1918 roku sowieci byli zbyt słabi, by samemu wygrać w wojnie domowej. Zwycięstwo zapewniła im pomoc amerykańskiej finansjery. Dokonywane w USA zakupy maszyn, butów, odzieży, pras drukarskich i żywności zapewniły sowietom sukces. Amerykańska finansjera, by zarabiać na handlu z sowietami, łamała embargo nałożone na sowietów przez władze amerykańskie.

Amerykańska finansjera popierała bolszewików, bo chciała mieć dostęp do rosyjskiego rynku i jednocześnie zlikwidować konkurencję ze strony rosyjskich producentów. Również i po zwycięstwie bolszewików amerykańska i europejska finansjera blisko z nimi współpracowała – wyrazem tego było wspólne zarządzanie przez sowietów i amerykańską finansjerę sowieckim Bankiem Handlu Zagranicznego. Celem banku było finansowanie sowietów z zachodu. Inwestycje amerykańskiej finansjery w ZSRR pozwoliły sowietom przetrwać i zapewniły im realizację ich wieloletnich planów industrializacji – to właśnie w wybudowanych przez amerykanów fabrykach sowieci produkowali broń, z której amerykańscy żołnierze ginęli w Korei i Wietnamie.

Więcej o współpracy komunistów i amerykańskiej finansjery można się dowiedzieć z wydanej przez wydawnictwo Wektory, książki „Wall Street a rewolucja bolszewicka" autorstwa Antony Suttona. W pracy można też znaleźć informacje o tym, że według wywiadów USA, Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji, rewolucja bolszewicka była dążeniem Żydów do globalnej władzy nad światem.

My Polacy powinniśmy pamiętać, że to dzięki wsparciu amerykańskiej finansjery sowieci napadli na nas w 1920 i 1939, a potem przez 50 lat okupowali nasze ziemie. Ustrój USA się od czasu I wojny światowej nie zmienił i finansjera dalej decyduje o tym, kto będzie, a kto nie będzie rządził Stanami Zjednoczonymi. Z tej perspektywy należy realistycznie patrzeć na to, czy Amerykanie będą bronić Polski, kiedy zaatakuje nas Rosja.

Jan Bodakowski