Jan Hartman w artykule „Jedzenie mięsa, noszenie futer i inne grzechy" opublikowanym na portalu „Polityka" stwierdził, że działalność hodowców „jest okrutna, a przez to niemoralna (i tym samym niesłusznie i niepotrzebnie legalna)".

- Nigdy nie jest za późno, aby zaprzestać czynienia zła, ale też każdy moment jest właściwy, aby uczynić to natychmiast. Nie istnieje żadne moralne uzasadnienie dla odwlekania wykonania obowiązku, którym zawsze jest zaprzestanie czynienia zła - przekonywał.

Były żydowski mason uważa, że „utrata dochodów jest w tym przypadku moralnie jak najbardziej słusznym i pożądanym stanem rzeczy – zysk hodowców jest bowiem niemoralny i nienależny".

- Niechaj hodowcy po prostu zajmą się jakąś uczciwą pracą. Hodowla zwierząt w udręczających dla nich warunkach z całą pewnością taką uczciwą pracą nie jest - pisze.

Stosunek Hartmana do polskich rolników skojarzył mi się z tym, co o stosunku Żydów do rolników w II RP pisała prasa ludowa. W dwudziestoleciu międzywojennym, wbrew powszechnej opinii, nie tylko narodowcy krytycznie oceniali społeczność żydowską w II RP. Równie krytyczni wobec Żydów byli ludowcy z Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast", których liderem był Wincenty Witos.

PSL „Piast" powstało w 1914 roku. Na początku I wieku wojny światowej stronnictwo wspierało werbunek do Legionów. Pod koniec wojny rozpoczął współpracę z narodowymi demokratami. Kilkukrotnie PSL „Piast" tworzył koalicję rządową z narodowcami. Po obaleniu demokracji przez sanacyjną kilkę PSL „Piast" był w opozycji.

Już w 1914 roku PSL „Piast" zapowiadał, że jego celem jest likwidacja biedy na wsi. Cel ten miał być osiągnięty poprzez usunięcie Żydów ze wsi polskiej i rozbicie żydowskiego monopolu w handlu i rzemiośle, które odpowiadały za nędzę polskiego chłopa.

W 1915 PSL „Piast" głosił, że Żydzi korumpują władzę, sprzecznie z prawem dostają koncesję na alkohol i rozpijają chłopów. Według PSL „Piast" żydowskie karczmy były „schroniskiem zepsucia, pijaństwa, bijatyk, moralnego i duchowego" zepsucia wsi.

W trakcie wojny z sowietami w lipcu 1920 roku powstał Rząd Obrony Narodowej. Na jego czele stanął Wincenty Witos. Sowiecką agresję na Polskę poparła prawie cała społeczność żydowska, od marksistowskiego, ale niezależnego od sowietów Bundu po syjonistyczny Poalej Syjon. Świadectwa kolaboracji Żydów z sowietami były zbierane przez władze. Wojsko Polskie wiedząc o prosowieckiej postawie Żydów było zmuszone poborowych Żydów wycofać z frontu, by nie przechodzili na stronę wroga. Żydowskich poborowych internowano w obozie w Jabłonnie. Kolaborację Żydów z sowietami opisywali reporterzy „Gazety Grudziądzkiej", stwierdzając, że podczas walk „Żydzi zawsze łączyli się z nieprzyjacielem", zaś „na froncie dopuszczali się jawnej zdrady".

„Gazeta Grudziądzka" zarzucała Żydom wspieranie Niemców w akcji przeciwdziałania w sprawie przyłączenia do Polski ziem zachodnich oraz wspieranie sowieckiej agresji na Polskę. Postulowała, by Żydzi, którzy nie chcą się zasymilować z Polakami, emigrowali z Polski. Redakcja wspierała też bojkot sklepów żydowskich i organizacje polskiej spółdzielczości.

Żydów niezwykle wściekały działania ludowców na rzecz ograniczenia handlu alkoholem na wsiach i odebrania Żydom koncesji na handel tytoniem – koncesje te miały być przeznaczone dla inwalidów wojennych, którzy walczyli o niepodległość Polski. W odpowiedzi na działania ludowców, Żydzi zorganizowali globalną kampanię szkalowania Polski jako kraju rzekomo antysemickiego.

W wyniku wyborów z 1922 roku PSL „Piast" i narodowcy powołali wspólny rząd. Społeczność żydowska uznała rząd ten za wroga. Organ PSL „Piast" „Wola Ludu" za rządów tej koalicji w 1923 roku stwierdzał, że „postępowość żydowska, jest frazesem [...] Żydzi bowiem są postępowi i rewolucyjni tylko do wszystkiego, co polskie, co katolickie, co dla nas święte i drogie, co łączy nas z przeszłością i utwierdza w przywiązaniu do polskiej kultury. Taka ''postępowość'', która ma być dynamitem dla Polski, a cementem dla Syjonu znajdzie w nas i chłopie polskim nieprzejednanego przeciwnika". W innym artykule redakcja „Woli Ludu" deklarowała „wzywamy do walki zdecydowanej, aż do zwycięskiego końca z naciskającą nawałnicą żydowską. Kajdany i więzy żydowskiej niewoli musimy skruszyć, by stać się naprawdę wolnym i niepodległym państwem polskim".

W 1923 roku w obliczu wrogości społeczności żydowskiej wobec państwa i rządu PSL Piast nawoływał do walki z żydowską propagandą, „tępienia wszelkimi dostępnymi środkami przeciw państwowej działalności mas żydowskich", działań na rzecz likwidacji żydowskiego monopolu w handlu i przemyśle, uświadamiania Polaków co do działań Żydów. PSL Piast uważał, że „Żydzi muszą się upokorzyć i uznać, że w Polsce gospodarzami są Polacy".

Rząd Witosa uznawał, że Żydzi są elementem wrogim i szkodliwym, w kraju i za granicą. Upadek gabinetu sprawił, że nie wprowadzono planowanych przepisów ograniczających samowolę Żydów. Po upadku rządu „Gazeta Grudziądzka" głosiła, że „coraz bardziej wścieka się na nas żydostwo, ten rozsadnik wszelkiego zła, wprowadzający wszędzie rozkład moralny, będący przednią strażą bandytyzmu bolszewickiego". Także dla „Woli ludu" Żydzi byli wrogiem Polski.

PSL Piast popierał akcje „swój do swego po swoje" mającą na celu rozwój polskiej przedsiębiorczości. W trakcie tej akcji ludowcy oskarżali Żydów o pasożytnictwo na Polakach w pośrednictwie między Polskimi producentami a konsumentami. Tygodnik „Piast" oburzał się, że Żydzi handlują katolickimi dewocjonaliami, fałszują pieniądze, a żydowscy dzierżawcy dewastują polskie lasy.

Historie stosunku ludowców do Żydów w II RP opisał Sławomir Mańko w pracy „Polski ruch ludowy wobec Żydów (1895-1939)" wydanej przez Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego i IPN.

Jan Bodakowski