Wczoraj rząd ogłosił nowe strefy czerwone, które obowiązywać będą od soboty. Ponadto wprowadzono nowe restrykcje. Jak przekonywał premier, jest to "konieczne", by "powstrzymać pandemię" koronawirusa.

Tymczasem w TVP Info dzień wcześniej prowadzący z niesamowitą lekkością przyznał, że to "choroba podstawowa doprowadziła najprawdopodobniej do śmierci" osób podawanych jako ofiary koronawirusa, ale... według nowej statystyki "trzeba wpisać Covid-19"!

- Jeżeli chodzi o współistnienie Covid-19 u osób, które straciły życie minionej doby, no to mamy takich osób 105. To są osoby, u których choroba podstawowa doprowadziła najprawdopodobniej do śmierci. Ale wedle nowej statystyki albo nowego raportowania trzeba wpisać Covid-19 jako przyczynę śmierci - takie są reguły od tej wiosny - przyznał wprost prowadzący program.

Oznacza to oficjalne przyznanie, że to nie Covid-19 jest przyczyną śmierci, a tzw. choroby współistniejące, o czym wspominaliśmy chociażby TUTAJ i o czym coraz głośniej mówią lekarze i specjaliści. Po co więc wprowadzać nowe restrykcje i czemu zwlekać z pełnym przywróceniem normalności?