Jak wynika z Wikipedii, anafilaksja, czyli wstrząs anafilaktyczny "to rodzaj nagłej, ciężkiej reakcji alergicznej lub niealergicznej, która może być przyczyną zgonu".

- Anafilaksja ma charakter reakcji ogólnoustrojowej. Jej objawy zazwyczaj obejmują równoczesne wystąpienie kilku objawów, m.in.: swędzącej wysypki, obrzęku górnych dróg oddechowych oraz znaczny spadek ciśnienia tętniczego krwi. Częstymi przyczynami wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego są: ukąszenia owadów, alergeny w pożywieniu i leki - czytamy.

- Anafilaksja jest rezultatem uwolnienia protein z pewnego typu białych krwinek. Są to substancje, które mogą wywoływać lub intensyfikować reakcje alergiczne. Ich uwolnienie może być wynikiem reakcji układu immunologicznego lub być efektem innych przyczyn, niezwiązanych z układem immunologicznym. Anafilaksję rozpoznaje się w oparciu o stwierdzone objawy. Podstawową metodą leczenia jest podanie domięśniowo adrenaliny. Zwykle w przebiegu leczenia konieczne jest podanie też innych leków - podkreślono.

W Wielkiej Brytanii od wtorku prowadzona jest masowa akcja szczepień nieprzebadanymi należycie szczepionkami, których efektów ubocznych nie znamy. Pierwszymi ofiarami eksperymentu medycznego na ludziach padły osoby starsze i pracownicy linii lotniczych (tak w Polsce, tak i Wielkiej Brytanii sytuacja demograficzna nie jest dobra i osoby starsze są obciążeniem dla systemu emerytalnego i ochrony zdrowia – gdyby problem zniknął, np. po szczepieniach, budżet byłby w o wiele lepszej sytuacji).

Zdaniem MHRA, w ciągu pierwszych dni szczepień zgłoszono, że wystąpiły przypadki anafilaksji. Z tego powodu MHRA poinformowała, że „każda osoba z historią anafilaksji spowodowaną szczepionką, lekarstwem lub jedzeniem nie powinna otrzymywać szczepionki Pfizer BioNTech".

Gdy władze brytyjskie zezwoliły na szczepienie nieprzebadanymi szczepionkami, których efektów ubocznych nie znamy, to jak informuje Reuters, „amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) i Europejska Agencja Leków (EMA) nadal oceniają dane" dotyczące szczepionek firm "BioNTech i Pfizer".

Według Reuters, „jeden z czołowych urzędników USA powiedział w środę, że Amerykanie ze znanymi poważnymi reakcjami alergicznymi nie mogą być kandydatami do szczepionki Pfizer na COVID-19, dopóki nie dowiemy się więcej o tym, co się stało".

Losem alergików niezbyt przejęły się władze Kanady. - Ministerstwo zdrowia Kanady oświadczyło, że przyjrzy się zgłoszonym działaniom niepożądanym w Wielkiej Brytanii, ale powiedział, że należy się spodziewać zdarzeń niepożądanych i niekoniecznie zmienią one stosunek ryzyka do korzyści wynikających ze szczepienia po zatwierdzeniu szczepionki przez ten kraj - podaje Reuters.

O tym, że szczepionki mogą być zagrożeniem dla alergików, świadczy to, że, firma Pfizer "poinformowała, że osoby z historią ciężkich, niepożądanych reakcji alergicznych na szczepionki lub składniki szczepionek, zostały wykluczone z badań nad szczepionkami".

Z informacji Reuters wynika, że władzom brytyjskim we wprowadzeniu do obrotu nieprzebadanej należycie szczepionki, o nieznanych skutkach ubocznych, doradzał Paul Turner z Imperial College w Londynie. To ta placówka, która głosiła apokaliptyczne zapowiedzi o milionach ofiar Covid, które się nie sprawdziły.

Jan Bodakowski