„Polskie tradycje świąteczne" to 128 stronicowy album z licznymi fotografiami opisujący kolejne święta w Kościele katolickim obchodzone w Polsce. Święta opisane są przez autorkę zgodnie z kalendarzem liturgicznym Kościoła katolickiego.

Jako pierwszy opisany jest Adwent, zwyczaje ludowe związane z tym radosnym okresem oczekiwania na narodziny Jezusa (chowano instrumenty muzyczne, rezygnowano z hucznych zabaw), wspomnienia świętych w tym okresie i zwyczaje ludowe związane z tymi świętymi – w uroczystość świętej Katarzyny chłopcy wróżyli, która panna zostanie ich żoną, w uroczystość świętego Andrzeja panny wróżyły, który kawaler im przypadnie, uroczystość świętej Barbary ważna była dla górników, świętego Mikołaja dla dzieci, a od uroczystości świętej Łucji kolejnych 12 dni miało wskazywać, jaka będzie pogoda przez cały rok.

Do zwyczajów adwentowych można zaliczyć też: roraty (kiedyś mianem roraty określano każdą poranna msze), wieńce adwentowe (zwyczaj powstały w XIX wieku wśród niemieckich protestantów), prowadzoną od 16 grudnia nowennę do Dzieciątka Jezus.

Najważniejszym w obrzędowości ludowej zwyczajem Bożego Narodzenia w Polsce jest wigilia – postna wieczerze spożywana w wieczór poprzedzający Boże Narodzenie. Podczas wigilii Polacy dzielą się opłatkiem – ten zwyczaj upowszechnił się pod koniec XVIII wieku. Postne potrawy tradycyjnie musiały pochodzić z pól, lasów, sadów i wody – 12 potraw miało zapewnić dostatek przez dwanaście miesięcy. Najpopularniejsze potrawy w naszym kraju zostały przez autorkę pracy szczegółowo opisane. Podczas wieczerzy pozostawiano jedno nakrycie dla wędrowca. Dbano o to, by liczba gości była parzysta – pecha przynosiło 13 osób spożywających wigilie.

Wigilii przed pojawieniem się w XIX wieku (przybyłej z Niemiec) choinki (i upowszechnieniu się jej na wsiach w XX wieku) towarzyszył jako świąteczna ozdoba snop z czterech rodzajów zboża (pszenicy, jęczmienia, żyta, owsa). Pierwowzorem dla choinki był ''raj'' „udekorowane drzewko stawiane w przedsionkach kościołów" oraz podłaźniczka (zwana też rajskim drzewkiem, bożym drzewkiem, wiechą, jodełką), czyli czubek jodły zawieszony czubkiem w dół i przystrojony. Wieszanie jemioły miało chronić zaś przed złymi mocami i pożarami, a pocałunek pary pod jemiołą miał zapewniać trwałość i wierność w małżeństwie.

Dziś symbolami świąt Bożego Narodzenia są prezenty i słuchanie kolęd, lokalnie szopki krakowskie. Niestety zanika tradycja jasełek oraz zanikła tradycja kolędników. Kolędy i szopki pojawiły się na ziemiach polskich w XIII wieku. Data Bożego Narodzenia 25 grudnia znana jest od II wieku. W okresie świątecznym obchodzone są też wspomnienia świętych – pierwszego męczennika Szczepana, Jana Apostoła, Młodzianków (małych chłopców zabitych przez Heroda), Świętej Rodziny, Sylwestra, Trzech Króli (najnowszą tradycją były w III RP Orszaki Trzech Króli).

Kolejnymi świętami opisanymi przez autorkę pracy są święta: Matki Boskiej Gromnicznej, czyli Ofiarowania Pańskiego, świętego Błażeja, świętej Agaty, świętego Walentego.

W kolejnej części pracy „Polskie tradycje świąteczne" opisane są tradycje Wielkiego Postu, Środy Popielcowej, Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żali, Niedzieli Palmowej, oraz Wielkiego Tygodnia – w Wielki Czwartek lub Wielki Piątek palono, bito, lub topiono figurę Judasza, od czwartku eksponowano dekoracje Grobu Pańskiego w kościołach (towarzyszyły im straże grobowe). W sobotę miało miejsce święcenie pokarmów i wystawiano misteria męki pańskiej. Wielkanoc rozpoczynała rezurekcja z uroczystą procesją, po niej było uroczyste śniadanie (z tradycyjnymi potrawami) zwane święconym. Śmigus-dyngus w Poniedziałek Wielkanocny był pamiątką tego, jak poganie, polewając wodą, rozpędzili jedno ze spotkań pierwszych chrześcijan po zmartwychwstaniu Jezusa. W wielkanocny poniedziałek miały też miejsce znane lokalne tradycje – festyny czy procesje konne.

Album „Polskie tradycje świąteczne" kończą opisy Zielonych Świątek, czyli zesłania Ducha Świętego i Bożego Ciała. Autorka w swej pracy zwraca uwagę na przesłanie religie, rytuały, historie, bardziej opisuje współczesne tradycje niż zanikły już niestety folklor.

Jan Bodakowski