Jak donosi Katolicka Agencja Informacyjna dokładny program wizyty w dniach 5-8 marca nie jest jeszcze znany, na razie wymieniane są tylko Bagdad, Erbil, Mosul, Karakosz i Ur. Jeszcze w połowie stycznia papież mówił, że nie jest pewien, czy jego podróż do Iraku dojdzie do skutku. Tłumaczył m.in., że w związku z pandemią Covid-19 nie chce powodować zgromadzeń ludzi. Byłaby to pierwsza w historii wizyta Ojca Świętego w tym kraju. Obok pandemii wielkim wyzwaniem dla organizatorów jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno samemu papieżowi, jak i tym wszystkim, którzy chcieliby się z nim spotkać.

 

Papież Franciszek powiedział w wywiadzie telewizyjnym dla komercyjnej włoskiej stacji Canale 5, że zaszczepi się przeciwko koronawirusowi. Szczepionkę nazwał "etyczną" i konieczną. Odrzucanie jej określił jako "samobójczy negacjonizm". W wywiadzie papież stwierdził: "Uważam, że z etycznego punktu widzenia wszyscy powinni się zaszczepić, to opcja etyczna, bo stawką jest zdrowie, życie, także życie innych". Ujawnił, że sam zaszczepi się w przyszłym tygodniu. Wcześniej Watykan ogłosił, że kampania szczepień rozpocznie się tam w połowie stycznia. "Zaczniemy tu szczepienia", "ja zapisałem się, trzeba to zrobić" - oświadczył Franciszek. Następnie dodał: "Pamiętam, że kiedy byłem dzieckiem, był kryzys z zachorowaniami na polio, a wiele dzieci pozostało sparaliżowanych z tego powodu i panowała desperacja, by się zaszczepić". "Wiele matek było zdesperowanych. My dorastaliśmy w cieniu szczepionek, przeciwko odrze, przeciwko innym chorobom, szczepiono dzieci. Nie wiem, dlaczego ktoś mówi, że szczepionka jest niebezpieczna. Bo jeśli lekarze przedstawiają ją jako coś dobrego, co nie stanowi specjalnego zagrożenia, czemu jej nie przyjąć?" - zaznaczył papież. Ocenił też: "Jest samobójczy negacjonizm, którego nie potrafię wyjaśnić. Bo dzisiaj trzeba przyjąć szczepionkę".

 

W wywiadzie papież odniósł się także do pandemii: "Znalazłem się w klatce, ale potem uspokoiłem się, zacząłem brać życie takim, jakie jest. Więcej się modli, więcej rozmawia, więcej używa się telefonu"- dodał. "Pandemia, ubarwiła także życie papieża i jestem z tego zadowolony"- przyznał Franciszek odpowiadając na pytanie, jak zmieniła się jego codzienność. Wyjaśnił, że modląc się publicznie o ustanie pandemii, jak miało to miejsce 27 marca w Watykanie, wyrażał ból i miłość do wszystkich ludzi, a także pokazywał "nowe drogi by pomagać sobie nawzajem". "Musiałem odwołać podróże, do Papui- Nowej Gwinei i Indonezji, całkowicie je odwołać. Bo przecież nie mogę wywoływać zgromadzeń. Teraz nie wiem, czy dojdzie do podróży do Iraku, ale życie się zmieniło. Tak, życie się zmieniło. Jest zamknięte. Lecz Bóg pomaga wszystkim"- stwierdził papież. Wyraził przekonanie, że "klasa rządząca ma prawo do tego, by mieć różne punkty widzenia i prowadzić walkę polityczną". "To jest prawo, by prowadzić swoją politykę"- dodał.

 

Obecnie - jak powiedział Franciszek - "trzeba działać zawsze na rzecz jedności" i nie można się od niej "oddalać". "Walka polityczna jest rzeczą szlachetną, partie są narzędziami. To, co jest ważne, to zamiar działania na rzecz rozwoju kraju. Lecz jeśli politycy bardziej podkreślają osobiste interesy niż wspólne, niszczą wszystko"- zauważył. "W tym momencie - mówił papież - klasa rządząca nie ma prawa powiedzieć: ja. Trzeba mówić my i poszukiwać jedności w obliczu kryzysu". "Kiedy już on minie, niech każdy wraca do mówienia ja, ale w tym momencie polityk , także osoba rządząca, biskup, ksiądz, który nie jest w stanie powiedzieć my , nie stoi na wysokości zadania. Musi przeważać my, dobro wspólne wszystkich. Jedność przeważa nad konfliktem"- powiedział. Według papieża "konflikty są potrzebne, ale teraz muszą wziąć urlop". Powtórzył, że należy kłaść nacisk na jedność kraju, Kościoła i społeczeństwa.

 

WO