Jak podaje Wirtualna Polska, 6 maja do policjantów w całym kraju trafiła krótka informacja, która postawiła na nogi wszystkich odpowiedzialnych za zabezpieczenie Polski przed zamachami terrorystycznymi. „Wydział Kryminalny Biura Kryminalnego KGP uzyskał, za pośrednictwem Wydziału d/w z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP, informację przesłana przez Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX o możliwym zagrożeniu przeprowadzenia ataków terrorystycznych na funkcjonariuszy policji w krajach zachodnich” - czytamy w dokumencie. W dalszej części pisma możemy przeczytać o źródle pochodzenia tych informacji oraz szczegółach planowanych zamachów. Ze względu na bezpieczeństwo państwa nie ujawniamy tych informacji.

 

FRONTEX, czyli agencja Unii Europejskiej, której zadaniem jest m.in. koordynowanie współpracy operacyjnej między państwami członkowskimi w dziedzinie zarządzania granicami zewnętrznymi, oficjalnie nie skomentowała pozyskanych przez Wirtualną Polskę informacji. Ale ze źródeł zbliżonych do agencji udało nam się dowiedzieć, że dokument rzeczywiście został rozesłany do odpowiednich instytucji zajmujących się bezpieczeństwem w całej Europie, a źródłem informacji o zamachach planowanych przez Al-Kaidę jest jedna z hiszpańskich służb. Informację w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdził też rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka. - Ta sytuacja jest nam znana, podobnie jak i naszym zaprzyjaźnionym formacjom policyjnym w Europie, o czym informowały media zagraniczne. Oczywiście w związku z tym podejmowane są odpowiednie czynności, jednak ze względu właśnie na bezpieczeństwo naszych policjantów nie mogę wchodzić w szczegóły. Bezpieczeństwo polskich policjantów jest dla nas absolutnym priorytetem i im skromniej wypowiadamy się co do szczegółów w zakresie środków bezpieczeństwa, tym większe bezpieczeństwo możemy zagwarantować. Czy zagrożenie zamachami w Polsce jest realne? - Skoro ostrzeżenie zostało wysłane przez tak poważną instytucję, to wygląda na realne zagrożenie. Taki zamach mógłby wystraszyć społeczeństwo, ale on nie wystraszy służb, policji. Dobrze, żeby w społeczeństwie ta wiedza o potencjalnym zagrożeniu była, bo wtedy łatwiej reagować, gdyby do czegoś takiego doszło - mówi Adam Rapacki, były policjant i wiceminister spraw wewnętrznych odpowiedzialny za służby w rządzie Donalda Tuska. A czy nasze służby są gotowe na takie zagrożenie? - Kluczowe w tym przypadku jest rozpoznanie potencjalnie niebezpiecznych środowisk. Z tym może być różnie, w ostatnich latach doświadczonych funkcjonariuszy wymiotło ze służb. Młodzi nie mają wystarczających umiejętności i nie mają się od kogo uczyć. Ale na szczęście, jak widać po tym ostrzeżeniu, możemy liczyć na pomoc sojuszników - kończy Adam Rapacki.

 

Al-Kaida zwalcza rządy nie-islamskie przy pomocy wszelkich środków, włącznie z przemocą. Jednym z jej głównych celów jest usunięcie wojsk amerykańskich z terytorium Arabii Saudyjskiej, na którym znajdują święte miejsca islamu. Według informacji świadków zeznających podczas procesów, w 1998 roku al-Kaida połączyła się z Egipskim Dżihadem Islamskim, co poważnie wzmocniło zasięg i możliwości organizacyjne siatki bin Ladena. InteAgencje wywiadowcze utrzymują, że al-Kaida zaplanowała i przeprowadziła ataki 11 września. Szczegóły planu miały zostać opracowane przez jednego z bliskich współpracowników Osamy bin Ladena, którego nazwisko pozostaje nieznane. Według danych wywiadu, al-Kaida operuje w ponad 50 krajach, zarówno w Europie i Ameryce Północnej jak i na Bliskim Wschodzie i w Azji.

 

Al-Kaida obarczana jest odpowiedzialnością za ataki na ambasady USA we wschodniej Afryce w roku 1998, jak również za zabicie 18 amerykańskich żołnierzy w Somalii w roku 1993 oaz atak na okręt wojenny USS Cole w październiku 2000. FBI twierdzi, iż ustalono, że 19 porywaczy było współpracownikami al-Kaidy. Jeden z nich odegrał kluczowa rolę w przygotowaniu ataków na ambasady USA we wschodniej Afryce i na okręt wojenny USS Cole.

 

WO