Byli funkcjonariusze domagają się w szczególności "dostosowanej reakcji karnej" do przestępstw i tego, aby "wyroki były rzeczywiście wykonywane". Po dwóch apelach wojskowych do prezydenta Emmanuela Macrona na temat zagrożenia islamizmem opublikowanych w kwietniu i maju przez emerytowanych generałów oraz czynnych wojskowych bez podania ich nazwisk, byli funkcjonariusze policji opublikowali list otwarty również w formie internetowej petycji, która zebrała w piątek ponad 30 tys. podpisów. "Mnożą się gwałtowne ataki na naszych strażników porządku publicznego, co świadczy o odrzuceniu naszych republikańskich wartości, naszych zwyczajów i naszego modelu społeczeństwa w całych częściach naszego narodu" – podkreślają byli policjanci. Domagają się uzbrojenia policji w broń oraz narzędzia prawne i instytucjonalne, aby umożliwić funkcjonariuszom skuteczne wykonywanie obowiązków. "Policja walczy teraz z wrogością części społeczeństwa i niektórych wprowadzanych w błąd polityków, musi nieustannie usprawiedliwiać się przed swoimi zwierzchnikami, sędziami, prefektami i kłaniać się przed sądem opinii publicznej" – piszą w swym liście byli funkcjonariusze. "Sytuacja nadzwyczajna wymaga również kontroli nielegalnej imigracji" – stwierdzają. "Anarchia jest wszędzie, gdzie nie ma odpowiedzialności. Francja nie może popaść w chaos" – podsumowują emerytowani policjanci. Dyrektor generalny policji krajowej Frederic Veaux określił apel byłych funkcjonariuszy policji, domagających się "przywrócenia autorytetu państwa" jako inicjatywę "osłabiającą instytucję policji". "Wasza inicjatywa bardziej osłabia naszą instytucję niż ją wzmacnia" - napisał Veaux w liście do byłych policjantów. Dodał, że status byłych funkcjonariuszy "nie zwalnia ich z obowiązku zachowania rezerwy".

 

Tymczasem prezydent Francji zręcznie radzi sobie tylko w wystąpieniach na salonach. Emmanuel Macron otworzył konferencję poświęconą przyszłości Europy. Wygłosił też przemówienie w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Okazją było Święto Europy. Otwierając cykl debat i konsultacji społecznych w sprawie reformy Unii prezydent Emmanuel Macron podkreślił, że kryzys sanitarny związany z pandemią pokazał słuszność europejskiego modelu. - Wspólnie przetrwaliśmy ten kryzys, ponieważ od 71 lat budowaliśmy to, co nie było wcale oczywiste. Przetrwaliśmy przede wszystkim dzięki Europie solidarności. Nigdzie indziej na świecie nie dano takiego pierwszeństwa ludzkiemu istnieniu. W Europie wybraliśmy solidarność i humanizm - stwierdził prezydent Francji. Emmanuel Macron powiedział również, że konferencja na temat przyszłości Europy będzie okazją na zastanowienia się nad słabościami Unii. - Nie możemy mieć solidarnej Europy, jeżeli nie bronimy suwerenności naszego terytorium - stwierdził. Prezydent Francji podkreślił, że Europa powinna zająć się relokalizacją strategicznych branż przemysłowych, ale także przyspieszeniem inwestycji i wzmocnieniem współpracy w dziedzinie polityki zdrowotnej.

 

Prezydent Emmanuel Macron wyraził też nadzieję na szybkie przywrócenie sesji plenarnych parlamentu europejskiego w Strasburgu. Z powodu pandemii od ponad roku europarlament obraduje tylko w Brukseli.

 

WO