„Times of Israel” podkreślał, że papież Franciszek odwołał dokument Benedykta XVI z 2007 roku, w którym jego poprzednik pozwolił na swobodne odprawianie Mszy tzw. przedsoborowych przez księży katolickich bez konieczności uzyskiwania zgody biskupa. Po wydaniu tamtego dekretu wielu Żydów obawiało się bowiem ożywienia nastrojów „antysemickich” – z uwagi na obecność w przedsoborowej liturgii modlitwy Wielkiego Piątku o „nawrócenie wiarołomnych Żydów” na chrześcijaństwo. Wspominała ona także o ich „zaślepieniu”.

Niektóre z izraelskich środowisk uważały nawet, że dekret papieski „Summorum pontificum” z 7 lipca 2007 roku jest równoznaczny z cofnięciem kontaktów katolicko-żydowskich do czasów sprzed Vaticanum II – a w szczególności sprzed uchwalonej przez Sobór w 1965 roku Deklaracji „Nostra Aetate” o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich. Tam bowiem już nie obarczano Żydów odpowiedzialnością za śmierć Jezusa Chrystusa i potępiano antysemityzm.

Izraelska prasa przypomniała też, że w 2008 roku papież Benedykt XVI potwierdził swoje zaangażowanie na rzecz „Nostra Aetate” i usunął słowo „zaślepienie” z modlitwy Wielkiego Piątku. Amerykańska agencja Associated Press zaznaczyła, że papież Franciszek obecnie znacznie ograniczył możliwość odprawiania Mszy łacińskiej. Miał to być wynik obaw, że przywiązani do niej wierni odrzucają także nauczanie Soboru Watykańskiego II.

Izraelski „Times” zaś zauważył, że Sobór wprowadził „pewną liczbę radykalnych zmian do obrzędów i praktyk katolickich, szczególnie zezwalając na sprawowanie mszy w żywych językach”. Dodano, że pewien odłam katolików, „którzy oddzielili się od Kościoła po Vaticanum II, nadal odprawiała msze po łacinie jeszcze przed dokumentem Benedykta XVI”.

Obecnie, aby móc odprawiać mszę trydencką księża muszą uzyskać zgodę swojego biskupa, który jednocześnie powinien się upewnić, że duchowni ci akceptują nauczanie Vaticanum II.