Agencje rządowe są zobowiązane do zapewnienia społeczeństwu wystarczającej ilości czasu na wypowiedzenie się na temat proponowanych nowych przepisów, ale administracja Bidena zignorowała to prawo, aby przeforsować proaborcyjny przepis dotyczący ubezpieczeń zdrowotnych.

Biały Dom podważył proces tworzenia przepisów, aby zignorować zakaz Affordable Care Act (Obamacare), który zabrania obywatelom płacenia bezpośrednio za pokrycie kosztów aborcji w ramach ich planów ubezpieczeń zdrowotnych.

The Federalist przejrzał ujawniony dokument, który pokazuje, że administracja prezydenta Joe Bidena rozpowszechniła ostateczny projekt przepisu, który pozwoli firmom ubezpieczeniowym na pobieranie od każdego składki, która dotuje pokrycie aborcji. Będzie to skutecznie unieważniać Exchange Program Integrity Rule prezydenta Trumpa.

"Mniej niż dwa tygodnie po i tak już skróconym okresie czasu dla opinii publicznej na przejrzenie i skomentowanie proponowanej zmiany regulacyjnej”

- napisała Mollie Hemingway 16 września.

"Departament Zdrowia i Usług Społecznych Bidena rozpowszechnił projekt ostatecznej regulacji, która narusza Obamacare, aby przynieść korzyści Planned Parenthood i innym korporacyjnym interesom aborcyjnym".

"Wyciekły dokument, datowany na 10 sierpnia i liczący ponad 300 stron, został następnie wysłany do Biura Zarządzania i Budżetu w celu ostatecznego zatwierdzenia, według wielu źródeł zaznajomionych z procesem tworzenia przepisów federalnych"

- donosi The Federalist.

Byli urzędnicy amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych (HHS) zważyli na podstęp administracji.

"Czy płacisz za ubezpieczenie od aborcji? Planned Parenthood i HHS chcą się upewnić, że nigdy się o tym nie dowiesz". Świetny reportaż o nieuczciwości HHS"

- napisał na Twitterze Roger Severino, były dyrektor Biura Praw Obywatelskich w HHS.

"Dla mnie jest to sygnał, że niestety [Centers for Medicare & Medicaid Services] już wyrobiło sobie zdanie na temat wszystkich tych skomplikowanych kwestii"

- powiedział Randy Pate w rozmowie z The Federalist.

Były dyrektor Center for Consumer Information and Insurance Oversight powiedział, że CMS:

„Spieszy się, aby sfinalizować przepis bez brania pod uwagę opinii publicznej i szczerze mówiąc, nie dając społeczeństwu wystarczającej możliwości, aby ważyć się na wielu kontrowersyjnych przepisów".

Było 341 komentarzy złożonych dotyczących przepisu, z czego co najmniej 70 bezpośrednio komentujących zmiany w przepisach dotyczących aborcji.

Wśród komentatorów znalazła się m.in. organizacja U.S. House Pro-Choice Caucus oraz 25 pro-life'owych republikańskich senatorów USA.

"Aborcja nie jest opieką zdrowotną, a amerykańscy podatnicy nie powinni być zmuszani do jej dotowania. Patient Protection and Affordable Care Act (ACA) pozwala na finansowanie przez podatników planów ubezpieczeniowych, które obejmują aborcję na życzenie, co stanowi pogwałcenie zasad Hyde Amendment"

- napisali senatorowie pro-life w swoim publicznym komentarzu do ustawy.

Senatorowie napisali, że proponowana przez Bidena zasada "zlekceważyłaby wyraźny ustawowy wymóg oddzielnej płatności i skutecznie zinterpretowałaby 'oddzielnie' jako 'razem', jeśli chodzi o płacenie za ubezpieczenie od aborcji".

Students for Life of America stwierdziło, że działania Bidena pokazują, że jest on "tyranem".

"Joe Biden jest prezydentem zachowującym się jak tyran"

- powiedziała rzeczniczka Lauren Enriquez portalowi LifeSite za pośrednictwem poczty elektronicznej.

"Jego bezduszne lekceważenie wolności i życia ludzi, których nieszczerze przysięgał chronić, zostało zaprzeczone na każdym kroku jego prezydentury".

"Wyłamanie się z procesu przepisów administracyjnych w celu przekazania pieniędzy od ciężko pracujących Amerykanów w krwawe ręce przemysłu aborcyjnego jest najnowszym wyczynem prezydenta w długiej linii katastrofalnych decyzji przywódczych"

- stwierdziła Enriquez.

Aby uchwalić Obamacare w 2010 r., administracja prezydenta Baracka Obamy zawarła układ z pro-life'owymi Demokratami w Kongresie, który zezwalał na finansowanie przez podatników planów pokrywających aborcję, ale wymagał od firm ubezpieczeniowych wystawiania klientom oddzielnych rachunków za pokrycie kosztów aborcji.

Klient Blue Cross/Blue Shield (BCBS), na przykład, płaciłby jedną składkę z wypłaty za plan ubezpieczenia zdrowotnego.

Klienci, którzy chcieliby mieć dostęp do aborcji, musieliby wypisać osobny czek, na przykład do BCBS. Teraz, ten podział finansowania pozostaje w zawieszeniu. Jednak pomimo umowy Obamy z Demokratami pro-life, Obamacare okazało się być ogromną ekspansją aborcji.

"The Government Accountability Office (GAO) stwierdził, że 1036 planów Obamacare sprzedanych w 2014 roku zawierało aborcję na żądanie”

- Instytut Charlotte Lozier i Family Research Council poinformowały za pośrednictwem swojej strony obamacareabortion.com.

"Niestety, zajęło to wiele miesięcy i rządowy raport watchdoga, aby w końcu zidentyfikować pokrywające aborcję plany z 2014 roku".

"Od 2015 roku do dzisiaj, Obamacareabortion.com przejrzała każdy z Indywidualnych i rodzinnych planów sprzedawanych w ramach Obamacare w stanach, które zezwalają na pokrycie aborcji na życzenie w planach Obamacare".

Jak wyjaśniają grupy pro-life:

„W przypadku zeszłorocznego otwartego okresu zapisów (2020), po raz kolejny łatwiej było znaleźć informacje o tym, czy plan Obamacare zawierał aborcję na żądanie ze względu na nowe dodatkowe regulacje dotyczące przejrzystości w latach 2016-2017. Jednak to, co nadal nie jest przejrzyste, to fakt, że osoby kupujące plany, które obejmują aborcję na życzenie, są zobowiązane do płacenia miesięcznej ukrytej dopłaty za aborcję. Poprzez narzuconą przez Obamacare dopłatę aborcyjną, część składki ubezpieczeniowej każdej osoby wykupującej te plany trafia do oddzielnego funduszu wykorzystywanego do opłacania aborcji na żądanie”.