Trzy osoby w wieku od 23 do 58 lat zostały zatrzymane we wtorek w oddalonych od siebie departamentach Nievre, Charente-Maritime i Hauts-de-Seine. Do policyjnego aresztu na przesłuchania związane z dochodzeniem w sprawie udziału w grupie neonazistowskiej mającej planować akcje z użyciem przemocy przewieziono także dwóch podejrzanych, których już wcześniej zatrzymano w ramach innego śledztwa, dotyczącego porwania dziecka. W maju zatrzymano i oskarżono o udział w grupie przestępczej o terrorystycznym charakterze trzech innych członków grupy "Honor i naród". Część z tych osób to współpracownicy Remy’ego Dailleta, mieszkającego w Malezji i oskarżanego przez francuski wymiar sprawiedliwości o zorganizowanie porwania dziecka wyznawcy teorii spiskowych - pisze "Le Figaro". Od 2017 roku francuska prokuratura antyterrorystyczna wszczęła sześć śledztw związanych z zamachami planowanymi przez skrajnie prawicowe grupy.

 

To nie jedyna informacja związana z terroryzmem, która płynie z Francji. Specjalny sąd orzekający z udziałem ławników potwierdził w czwartek karę dożywotniego więzienia dla urodzonego w Wenezueli terrorysty Carlosa-Szakala za przeprowadzenie krwawego zamachu w Paryżu w 1974 roku - poinformowała w czwartek wieczorem AFP. Zanim sąd i ławnicy udali się na naradę, Szakal powiedział, że czuje się dumny ze swej "rewolucyjnej przeszłości" i dodał, że "zabił 83 osoby, co najmniej". W ostatniej rozprawie dotyczącej Szakala i zamachu sprzed 47 lat sąd wydał wyrok, który już wcześniej został potwierdzony dwukrotnie. W 2018 roku Sąd apelacyjny w Paryżu potwierdził karę dożywotniego więzienia, ale w 2019 roku sąd kasacyjny, nie kwestionując jego winy, nakazał wszczęcie nowego procesu, który miał jedynie ustalić wysokość kary.

 

Carlos, który właściwie nazywa się Ilich Ramirez Sanchez, odbywa potrójny wyrok dożywocia za zamachy przeprowadzone w latach 70. i 80. w imię rewolucji komunistycznej i dla sprawy palestyńskiej. W zamachu w Paryżu z 1974 roku dwie osoby zginęły, a 34 zostały ranne; Ramirez Sanchez oskarżony był o rzucenie ręcznego granatu w paryskiej Dzielnicy Łacińskiej. W 2011 roku Carlos został skazany na dożywotnie więzienie za współudział w czterech zamachach we Francji, w których zginęło 11 osób, a ponad 140 zostało rannych. Wcześniej zasądzono mu karę dożywocia za zamordowanie w 1975 roku w Paryżu dwóch francuskich policjantów i ich informatora.

 

W wywiadzie z 2011 roku dla jednego z wenezuelskich dzienników Szakal przyznał się do przeprowadzenia ponad 100 zamachów, w których zginęło łącznie 1500-2000 ludzi. W sądzie pytany o zawód odpowiedział, że jest "zawodowym rewolucjonistą". Nosi imię nadane mu przez ojca, lewicowego adwokata, na pamiątkę wodza bolszewickiej rewolucji, Włodzimierza Iljicza Lenina. Ramirez Sanchez przebywa w więzieniu od ponad 23 lat.

 

WO