Należy przy tym pamiętać o wyjaśnieniu bpa A. Siemieniewskiego: „Pentekostalne pojęcie lidera jest zbudowane na innej zasadzie teologicznej: oczekuje się po nim przede wszystkim spełniania roli proroka i wzorca otwartości na Bożą moc. O ile przekazicieli profetycznych przesłań w czasie liturgii może być wielu, to jednak wzorcem profetycznej postawy ma być właśnie lider. Ma on prowadzić wspólnotę ku celom, które są wyznaczone przez Boga. Lider ma za zadanie stwierdzić, w jakim kierunku należy zmierzać, aby było to zgodne z wolą Bożą”1.

Te podwójne normy sprawiają wrażenie, że Odnowa to kościół w Kościele ze swoimi sakramentami, własną (a tak naprawdę protestancką) nauką na temat zła, uzdrowienia itd. Nie dziwi więc sytuacja, że całe, często liczne wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w Polsce odeszły z Kościoła. Bp A. Siemieniewski, zwolennik posoborowego podejścia do charyzmatów, dobrze opisał to zjawisko w artykule pt. „Rozłam – charyzmatyczna specjalność?”2.

Biskup zauważył na wstępie tego tekstu, że zjawisko odejść całych grup z Kościoła dotyczy jedynie ruchu odnowy charyzmatycznej i występuje w całej Polsce: od Wrocławia przez Warszawę, Kraków, Kielce, Kalisz, Nowy Sącz i wiele innych miejscowości po Szczecin i Gdynię. W Kaliszu chociażby lider grupy zabrał ze sobą aż około 500 osób. Powstał wówczas „wolny kościół”, czyli zwyczajna sekta. Czasami jednak mają miejsca odejścia do zielonoświątkowców, jak w przypadku Kamiennej Góry czy Nowego Sącza. W diecezji legnickiej nawet dwóch księży przeszło do zielonoświątkowców w latach 90. W sumie liczba osób, które odeszły tą drogą od Kościoła, sięga tysięcy, chociaż sam ruch charyzmatyczny nie jest w Polsce aż tak liczny.

Bp A. Siemieniewski zebrał opinie różnych osób, duszpasterzy, samych członków tych wspólnot na temat przyczyn odejść katolików. Należy do nich błędny ekumenizm sprowadzający się do przyjmowania myślenia protestantów (zaczyna się to np. od korzystania z protestanckich materiałów formacyjnych), lekceważenie hierarchii i dawanie pierwszeństwa charyzmatycznym liderom czy niechęć do czci Maryjnej.

Biskup dostrzegając problem, nie był w stanie podać jednak jednoznacznej odpowiedzi, skąd on się bierze. Wydaje się, że niestety wśród księży i biskupów to niezrozumienie jest powszechne. Niektórzy zresztą być może świadomie nie chcą dostrzegać przyczyn tego stanu rzeczy. Stąd jako remedium stosuje się zwiększanie nacisku na akceptację hierarchii kościelnej, sakramentów czy kultu Matki Bożej. To zaś jest działanie powierzchowne. Wielu wydaje się jednak, że jeśli ktoś szanuje księdza proboszcza i mówi dobrze o Matce Bożej, to jest już dobrym katolikiem.

Ruchy posoborowe wprost prześcigają się w tym, żeby wyrazić swoje przywiązanie do papieża i do Matki Bożej. W neokatechumenacie stawia się podczas nabożeństwa ikonę przedstawiającą Matkę Bożą. Czuwania Odnowy mają miejsce na Jasnej Górze. Ruch Focolari z samej swej nazwy jest „Dziełem Maryi”.

Problem tkwi natomiast w istocie samej duchowości charyzmatycznej, która jest protestancka i pogańska ze swej natury. Można ją chrystianizować, ale powstaje pytanie, czy za zewnętrznym odniesieniem do Maryi stoi autentyczna pobożność maryjna i czy za uczestnictwem w sakramentach znajduje się ich głębokie rozumienie i wiara w nie. Tutaj powstaje poważna wątpliwość, czy jeśli ktoś buduje swoje życie duchowe na sakramentach i czci do Matki Bożej to przeżycia charyzmatyczne są mu do czegokolwiek potrzebne. Tymczasem za odejściem całych grup z Kościoła stoją liderzy, którzy po prostu zakładają sekty pod płaszczykiem katolickie duchowości.

 

 

Najnowsza książka autora pt. „Wyprane mózgi. Jak przez kontrolę umysłów niszczy się naszą cywilizację i zniewala ludzi” do nabycia u wydawcy w specjalnej cenie 25 zł. Prosimy dzwonić na numer wydawnictwa św. Tomasza z Akwinu (601 519 847) bądź pisać na adres savoir@savoir-vivre.com.pl i powołać się na rabat z Prawy.pl

1 Bp A. Siemieniewski, Ochrzczeni w…, dz. cyt., 56.

2 Bp A. Siemieniewski, Rozłam – charyzmatyczna specjalność?, źródło: https://rzymski-katolik.blogspot.com/2015/04/ks-andrzej-siemieniewski-rozam.html.