Cały czas prowadzimy rozmowę w dziwnej konwencji, że restrykcje są jedyną metoda walki z pandemią. Teraz jest inaczej, bo mamy szczepienia, mamy lepiej opanowaną organizację systemu opieki zdrowotnej pod względem rozwiązań covidowych, kupiliśmy masę sprzętu - mówił Adam Niedzielski w RMF FM. 

Minister zdrowia mówił też, dlaczego rząd nie chce teraz wprowadzać restrykcji w walce z pandemią. Wprowadzenie tych restrykcji wtedy (w listopadzie ub. roku - red.) i tak spowodowało, że hospitalizacji było więcej niż jest teraz. Na pewno wiemy w tej chwili, że restrykcje są mało skutecznym środkiem ograniczenia wzrostu pandemii - tłumaczył Niedzielski.

💬 Minister zdrowia @a_niedzielski w #RozmowaRMF: Wprowadzenie restrykcji w listopadzie ub. roku nie spowodowało, że było mniej zakażeń i teraz. Wiemy w tej chwili, że restrykcje są mało skutecznym środkiem zapobiegania pandemii

— RozmowaRMF (@Rozmowa_RMF) November 25, 2021

Niedzielski był pytany o to, dlaczego w zeszłym roku były wprowadzane obostrzenia w związku z pandemią, a w tym rząd nie decyduje się na taki ruch. Teraz mamy blisko 60 procent populacji wyszczepionej. Badamy, czy ludzie mają przeciwciała w reprezentatywnej próbie i wychodzi nam, że przeciwciała ma 70-75 procent osób, czyli nasza odporność populacyjna jest zupełnie inna, niż była rok temu. To jest podstawą tego, że mamy mniej hospitalizacji - liczba zakażeń nie przekłada się w tak dużym stopniu, jak w poprzednich falach na liczbę hospitalizacji i w gruncie rzeczy restrykcje nie są wprowadzane tylko po to, by ograniczyć mobilność, tylko między innymi po to, by bronić wydolności systemu opieki zdrowotnej - odpowiadał. 

Restrykcje są mało skuteczne, powiedział Adam Niedzielski. Internauci szybko skomentowali te słowa, bardzo przecież kontrastujące z tym, co rząd robił chociażby rok temu, wprowadzając lockdown i rujnując życie wielu ludziom.