Od jakiegoś czasu czwarta fala koronawirusa nabiera tempa. Z tego też powodu rządy wielu krajów wprowadzając coraz to nowe restrykcje. Tym razem rząd Wysp Salomona zapowiedział 36 godzinny lockdown. 

Niestety nie spodobało się to mieszkańcom wyspy, którzy wyszli na ulice i podpalili budynki rządowe. 

"Pióropusze gęstego czarnego dymu kłębią się wysoko, gdy uczestnicy zamieszek podpalają budynki w stolicy Wysp Salomona, Honiarze, atakując dzielnicę Chinatown podczas drugiego dnia protestów antyrządowych"

-napisano w zagranicznych mediach. 

Protest obywateli był na tyle poważny, że do pomocy wezwano Australię, która wysłała policyjne posiłki, aby stłumić protesty. 

Nagranie z wydarzenia można zobaczyć tu:

KLIK oraz KLIKNIJ TUTAJ