Niestety wszystko wskazuje na to, że niezależny serwis wideo BanBye.com, który powstał w 2021 roku, jest nie na rękę wielu wpływowym środowiskom. Różne organizacje wprost nawołują do tego, aby zablokować platformę pod pretekstem walki z tzw. mową nienawiści, czytaj: konserwatywnymi, narodowymi, chrześcijańskimi przekonaniami. Ataki uległy zwielokrotnieniu zwłaszcza w ostatnich miesiącach, gdy wielu twórców doświadczających cenzury na YouTube postanowiło przenieść się właśnie na BanBye. Niestety swobodna działalność w serwisie należącym do koncernu Google stopniowo staje się niemożliwa. Wszystko za sprawą jego dyskryminacyjnej polityki.

Jak zwykle George Soros

Szczególnie zainteresowana uderzeniem w serwis jest organizacja pozarządowa Akcja Demokracja, która nie tylko nawołuje do bojkotu projektu, ale nawet uruchomiła specjalną zbiórkę pieniężną na walkę z wyimaginowanym ekstremizmem. Padają oskarżenia o faszyzm, putinizm i inne radykalne postawy. Jak widać, mamy tu do czynienia ze starą jak świat pedagogiką wstydu, którą uwielbiają uprawiać środowiska lewicowo-liberalne. Kto nie z nami, ten wróg – tak brzmi prosta zasada tzw. cancel culture, czyli kultury wykluczania, która stanowi inną nazwę dla ideologicznego terroru.

„Polska platforma video BanBye powstała między innymi po to, aby niezależni, odważni dziennikarze, twórcy internetowi dostali przestrzeń do ocalenia prawdy historycznej, w duchu wartości patriotycznych, rodzinnych czy katolickich. Projekt powstaje tylko i wyłącznie z darowizn od indywidualnych darczyńców, z polskiego kapitału. Chcemy, aby służył do poszukiwania informacji, które często są tuszowane lub blokowane w innych mediach. (…) Filmy, które zamieszczają twórcy, są zabezpieczone przed usunięciem” – czytamy na portalu BanBye.com w sekcji poświęconej publicznej akcji „Broń prawdy”.

Co ciekawe, Akcja Demokracja była wielokrotnie wspierana finansowo przez zagraniczne podmioty zajmujące się bronieniem demokracji czy tzw. praworządności. Warto wymienić chociażby fundację Compact, która należy do międzynarodowej sieci OPEN. Tak się składa, że na czele tej drugiej stoi organizacja MoveON, do której głównych sponsorów należy znany finansista George Soros, gorliwy orędownik koncepcji tzw. społeczeństwa otwartego. Chodzi o projekt stworzenia multikulturowego świata, bez suwerennych państw narodowych oraz tradycyjnej tożsamości kulturowej. Brzmi kusząco, prawda?

BanBye wzmacnia obronę przed cyberatakami

Jak wyjaśnia Paweł Kaczor, koordynator budowy platformy streamingowej BanBye.com, od premiery w grudniu zeszłego roku serwis był atakowany już ponad 34 razy. Największy incydent spowodował przerwę na niemal 24 godziny, ale na szczęście informatycy zdołali uchronić wszystkie filmy oraz dane użytkowników. Z tego powodu twórcy projektu urządzają zbiórkę na wzmocnienie systemu zabezpieczeń i przeprowadzanie regularnych audytów. Liczą przy tym na wsparcie widzów i sympatyków, bez których całe przedsięwzięcie nie miałoby w ogóle racji bytu. Warto przypomnieć, że BanBye nie powstałby, gdyby nie dobrowolne wpłaty zwykłych ludzi.

„Zebrane w trakcie kampanii fundusze przeznaczymy na wykonanie audytu bezpieczeństwa naszych aplikacji. Polega to na zatrudnieniu profesjonalnej firmy, której pracownicy wcielą się w role czarnych charakterów, zwanych black hat hackerami, i będą na wszelkie sposoby zaatakować naszą platformę. Przebieg i wynik tych ataków zostanie nam zaraportowany, co pozwoli naprawić wszelkie znalezione niedociągnięcia w systemie bezpieczeństwa. Byśmy mogli skutecznie odpierać ataki hakerów, potrzebujemy wsparcia darczyńców w wysokości 270 000 zł” – twierdzi przedstawiciel BanBye.com, który odpowiada za stronę techniczną platformy.

Osoby zainteresowane przekazaniem darowizny i wsparciem BanBye w rozwoju oraz wzmocnieniu systemu zabezpieczeń na wypadek kolejnych cyberataków mogą to zrobić na ich oficjalnej stronie internetowej: banbye.com/bronprawdy