W samolocie z Katowic  doszło do alarmu bombowego. Wylądował on w greckiej stolicy w asyście greckich myśliwców. 

Po sprawdzeniu przez pirotechników wszyscy pasażerowie wyszli z jego pokładu. Alarm był fałszywy, nikomu nic się nie stało. Nikt z pasażerów nie potrzebował z naszej strony pomocy, a linia lotnicza zadeklarowała, że zajmie się wszystkimi kwestiami sama” 

-napisano w oświadczeniu. 

To jednak nie wszystko. 

„Wszyscy ludzie mają się dobrze i są bezpieczni” 

-dodano.