Z kraju

Fotorelacja. Marzec 68 według Muzeum Historii Żydów. Żydowska narracja w duchu ekstremy lewicowej

PiS planuje budowę muzeum powstania w warszawskim getcie. Do tej pory nie powstał gmach Muzeum Historii Polski. Jest za to w stolicy Muzeum Historii Żydów Polskich. O jego budowie zadecydował Lech Kaczyński, który jako prezydent Warszawy przeznaczył z pieniędzy podatników na budowę Muzeum Historii Żydów 40.000.000 złotych i działkę wartą 130.000.000 złotych. Z pieniędzy podatników na budowę żydowskiego muzeum Ministerstwo Kultury przeznaczyło kolejne 40.000.000.

Według portalu Cultura pl „Gmach [Muzeum Historii Żydów Polskich] za 200 mln zł po połowie finansują Ministerstwo Kultury i miasto Warszawa”. Samo Muzeum twierdzi, że „strona publiczna sfinansowała budowę budynku muzeum (koszt inwestycji: ok. 180 mln zł; inwestycja przeprowadzona przez Miasto Stołeczne Warszawa) oraz pokrywa większość bieżącego budżetu”.

Czyli: za pieniądze polskich podatników powstało muzeum, które na swojej stałej ekspozycji podaje, że Polacy wymordowali Żydów w Jedwabnym, a na wystawie czasowej z okazji marca 68 przedstawia opowieść, która wydaje się być osadzona na fundamencie neomarksistowskich zabobonów.

W Muzeum Historii Żydów Polskich Polin z okazji 50 rocznicy wydarzeń marcowych można obejrzeć wystawę czasową „Obcy w domu. Wokół Marca ’68”. W czwartki wstęp na wystawę czasową i stałą jest za darmo. Wchodzących może zaszokować na wejściu bramka do wykrywania metali, obszukiwanie ciała ręcznym wykrywaczem metalu, prześwietlanie i przeszukiwanie toreb.

Wystawę rozpoczynają plansze, które mają zasugerować zwiedzającym, że marzec 68 w PRL był częścią eksternistycznie lewicowej rewolucji na Zachodzie. Z plansz widzowie dowiadują się, że „na zachodzie młodzież młodzież buntowała się przeciwko wzrastającemu konsumpcjonizmowi”. Czyli: Muzeum Historii Żydów wmawia zwiedzającym, że ordynarna komunistyczna rewolucja gloryfikująca oprawców w stylu Mao, Hồ Chí Minh czy Che Guevare, była protestem idealistycznych ascetów.

Takie przedstawienie zachodniej komunistycznej rewolucji 68, kreowanej przez Muzeum Historii Żydów na demokratyczny protest, ilustrują wyświetlane plakaty pro aborcyjne i propagujące idee Czarnych Panter – rasistowskiego marksistowskiego ugrupowania terrorystycznego murzynów z USA.

Na półce, na której miały być utwory „pisarzy, którzy po marcu musieli opuścić kraj” można zobaczyć książki Pawła Jasienicy, a emigrantem marcowym nie był, lecz żołnierzem 5 Brygady Wileńskiej AK mjra Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i został z komunistycznego więzienia zwolniony po interwencji Bolesława Piaseckiego znienawidzonego przez Żydów za rzekomy antysemityzm.

Według wystawy o marcu 68 antysemickie czystki rozpoczęły się od antysemickich czystek w komunistycznym aparacie represji w 1956 roku – czyli według żydowskiego muzeum destalinizacja była antysemicka.

Zaangażowanie Żydów w komunizm jest na wystawie o marcu 68 pokazywane jako wyraz idealizmu. Takim idealistycznym ruchem w który angażowani się młodzi Żydzi miało być harcerstwo walterowskie. Na wystawie eksponowana jest czerwona chusta należąca do Andrzeja Kuronia (brata Jacka Kuronia, który jak mi się wydawało emigrantem marcowym, ani nawet Żydem nie był).

Jak informuje Muzeum Historii Żydów polska młodzież w latach 60 była konformistyczna. Na jej tle wyróżniali się walterowcy, którzy konformistami nie byli, tylko przejawiali „aktywną postawę wobec rzeczywistości” i „troskę o najsłabszych”.

Na kolejnych planszach przedstawieni są główni bohaterowie marca  -jako ci, którzy walczyli o demokrację): Adam Michnik, Jan Tomasz Gross, Seweryn Blumsztajn.

Wyjątkowo zabawna jest plansza ilustrująca miejsca protestów w marcu. Każde z nich oznaczone jest powiewającą czerwoną flagą, chociaż były to polskie patriotyczne protesty o charakterze antykomunistycznym. Wśród wymienionych uczestników marca w Warszawie nie ma ani Antoniego Macierewicza, ani Janusza Korwina-Mikke.

Na kolejnych planszach obok stalinowskiego plakatu z ZSRR, plakatu komunistycznego z PRL, jako rzekomo ideowo identyczny przedstawiony jest plakat Stronnictwa Narodowego z II RP.

Najfajniejsza jest ostania część wystawy przedstawiająca rzekomych współczesnych kontynuatorów antysemityzmu z marca 68. Są nimi przeciwnicy imigracji, Niemiec, homoseksualistów, Sorosa, PO, Nowoczesnej, TVN, Gazety Wyborczej, KOD, oraz osoby opisujące zachowanie Żydów w czasie wojny i po niej.

Do współczesnych antysemitów zaliczono Magdalenę Ogórek oraz Rafała Ziemkiewicza. Po protestach  twarze i nazwiska zasłonięto, ale ich wpisy w internecie i artykuły zostawiono.

Na wystawie jako przykład polskiego antysemityzmu jest: fragmenty artykułów Rafała Ziemkiewicza „Nagonka na Polskę” z „Do Rzeczy” zilustrowanego zdjęciem mobilnego billboardu z napisem „Death Camps Were Nazi German” i artykułu „Żydzi do Gazy” z portalu Interia, fragmenty felietonów „Muzeum POLIN szykuje antypolską hucpę na rocznicę Marca’68” i „Dość już „walki z antysemityzmem” i bajek o „Rzeczypospolitej Przyjaciół”! Izrael to nie Tewje Mleczarz ” Katarzyny TS z portalu „W prawo”, wywiad z Wojciechem Cejrowskim o komuchach z tygodnika „Do Rzeczy”, wypowiedź w Polskim Radiu 24 Piotra Nisztor z Gazety Polskiej codziennie „jeśli dzisiaj ktoś występuje w roli rzecznika Izraela, to może warto byłoby żeby po prostu trzy razy zastanowił się czy nie oddać polskiego obywatelstwa i zamienić je na obywatelstwo izraelskie”.

Za współczesną godną potępienia mowę nienawiści na miarę antysemityzmu Muzeum Historii Żydów Polskich uznało wypominanie Markowi Borowskiemu jego żydowskiego pochodzenia i krewnych komunistycznych oprawców, krytykowanie Sorosa, przypominanie o zbrodniach Niemców na Polakach, krytykowanie bredni wypisywanych przez Jerzego Kosińskiego, pisanie o uprzywilejowanej pozycji komunistów i ich potomstwa, krytykę roszczeń żydowskich wobec Polski, krytykowanie Zygmunta Baumana, feministek, walki lewicy z konserwatywnymi wartościami, opowiadanie się za niedopuszczeniem do islamskiej imigracji do Polski, działalność ONR.

Jak informuje na swoich planszach Muzeum Historii Żydów współczesną mowę nienawiści na miarę antysemityzmu szerzy „Do Rzeczy”, „Gazeta Polska”, „Gazeta Warszawska”, „Najwyższy Czas”, „Polska Niepodległa”, „Sieci”.

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

34 komentarze

34 Komentarzy

  1. prawo

    17 marca 2018 at 17:20

    Żydzi uważają, że może być tylko jeden naród wybrany. Próba zajęci przez aryjskich Niemców, miejsca zajmowanego przez wieki przez żydów skończyło się masakrą tych ostatnich. Niemcy się wycofali z rankingu a ich miejsce zajęli Polacy. Stąd ma wyjść Iskra Boża i dlatego żydzi są tak czujni i drażliwi na swój sposób. Chodzi o ich wybraństwo. Chodzi o zamach na największą z największych świętości! Polacy chcą być jak Żydzi, nie jak zwierzaki-goje! Stwierdzili, że chcą im zabrać HOLOKAUST! O to chodzi. Polacy chcą tego samego, co żydzi i nie chcą cicho siedzieć. Taki jest powód „agresji”, która jest skoordynowaną odpowiedzią na próbę ustawiania się na tym samym piedestale, gdzie stoi naród wybrany. Tego żydzi nie mogą wprost znieść i dlatego im puściły nerwy i zwieracze. Maiła rację pan Grzegorz Braun mówiąc o kondominium niemiecko-rosyjskim pod żydowskim zarządem powierniczym a teraz mówi o żydowskiej suwerenności wyspowej jako projekcie przejęcia terytorium Polski.
    I powtórzę: ekshumację w Jedwabnem zacząłbym już, w piątek, 2 lutego A.D. 2018. Prof. Szwgrzyk dostałby polecenie, aby zacząć NATYCHMIAST! Poza tym natychmiast zawarłbym jakąś poważną umowę z Chińczykami, żeby pokazać USA, że nie są jedyni na tym świecie. I tyle w tym temacie. Żyd to rasa podła i parszywa. Nie docenia nic i niczego. Gnany z krajów i miast. Nauki nie czyni sobie żadnej. Wstrętny zachłannych i skomplikowane niewdzięczny. Jeśli pomożesz mu to nie doceni. Dąsa będzie miał żeś za niego nie umarł. To lud wybrany i inny żaden tak podły nie jest i Boga swego by nie zabił.

    • WJTK

      18 marca 2018 at 02:40

      Bredzisz natrętny prostaku i niestety tylko dajesz doskonały powód do antypolskiego ataku.

      • Robert B.

        18 marca 2018 at 10:06

        Sądzisz, że Żydów można zagłaskać, żeby nie było „ataków”?

        • WJTK

          18 marca 2018 at 21:26

          Nie sądzę i nie zachęcam do głaskania. Nie mam zamiaru nikogo głaskać – poza moim kotem. Ale nie będę też podziwiał każdego prostaka, który bredzi co mu ślina na język przyniesie, tym bardziej gdy wypluwa z siebie kolejne bluzgi np. „o parchach, którym puściły zwieracze” itp. prymitywne hejty. To nie żadna odwaga. To tylko i wyłącznie anonimowe tchórzostwo.

  2. klioes vel pislamista

    17 marca 2018 at 17:57

    Dla „świętego” spokoju

    Tak, jak dla towarzystwa Cygan się powiesił,
    Dla „świętego” spokoju Szwed nie protestuje.
    Chociaż ktoś mu ojczyznę spaskudził i zbiesił,
    On samobójczym bredniom ciągle potakuje.

    Spokój – czy on jest święty? Mesjasz (odrzucony
    Przez Żydów) przecież stwierdził: „Przyszedłem, by Ziemi
    Dać ogień, a nie pokój.” Krzyż… Tam zgromadzony
    Tłum stał i patrzył… Spokój niech nas nie oniemi!

    „Przyszedłem, by dać prawdzie świadectwo.” Świadectwo…
    Świadectwo, a nie stanie i krowie patrzenie!
    Nie: krowie przeżuwanie; nie: spokój!… Szlachectwo –
    Mężna walka o prawdę! Nie: samozniszczenie…

    • klioes vel pislamista

      17 marca 2018 at 18:46

      Stokrotka resortowa

      Gdzie strumyk płynie słowa,
      Ściek główny cuchnie hen,
      Stokrotka resortowa
      Duraczy w TVN.

      „W tym kraju tak ponuro,
      Że aż przeraża mnie!!!”
      (Lis jest powyżej z dziurą.
      Jak nasra, będzie źle…)

      Więc rzekł jej Walter(owiec):
      „Stokrotko witam Cię!
      Przez szczerbę w zębach powiedz,
      Czy chcesz być mą, czy nie?”

      A ona się zgodziła
      I kwitnie, jak fake news…
      (Na męża donosiła,
      Bo resort to jej mus!)

  3. Vagoddindes

    17 marca 2018 at 18:49

    Bolesław Szenicer.
    „Marzec 1968 – antysemityzm którego nie było, jak to było naprawdę z tymi żydami.”
    https://www.youtube.com/watch?v=wp6KY5LjXMw

  4. qaz

    17 marca 2018 at 18:50

    co do nazywania tego co mówił na temat stosunków polsko-zydowskich Jerzy Kosinski bredniami, to jest glupota, bo w swoich przemówieniach po angielsku mówił bardzo sensownie. A Malowany Ptak to fikcja literacka.

    • PolishPolackski

      18 marca 2018 at 13:00

      Czyli co?
      Duda ma Żydów przeprosić, że brednie Kosińskiego są fikcją literacką a nie prawdą?

  5. Zenon

    17 marca 2018 at 19:42

    To jest efekt upadku działaczy PIS i podporządkowanie się Żydom.

  6. michu

    17 marca 2018 at 20:27

    Musimy więcej pracować (jak koń z „Folwarku zwierzęcego”), na kolonie dla dzieci może nie starczyć, na Służbę Zdrowia może nie starczyć (na lekarzy, bo nie ma mowy żeby na biurokrację nie starczyło), na godziwe emerytury (dla zwykłych ludzi, nie dla komunistycznych oprawców, ci mają nawet 2 tyś w czasach „dobrej zmiany”) może nie starczyć, na remont dróg i autostrady może nie starczyć, ale na muzeum Polin musi być!

  7. marju73

    17 marca 2018 at 20:50

    Trzeba zlikwidować tę melinę.

  8. finka

    17 marca 2018 at 20:53

    PiS nie dosć, że socjalisci to jeszcze wrogowie to co polskie. Nie można inaczej wytłumaczyć skrajnej podległości wobec wrogich nam Żydów przy jednoczesnym zaniedbywaniu pamięci o bestialsko zamordowanych na Wołyniu, czy w Auschwitz.

  9. 32gb

    17 marca 2018 at 22:18

    Ten gang z NY, który zajmuja się wyłudzaniem roszczeń to zwykła mafia. Kręcą interesy z mafią sycylijska i meksykańską, popełniają brutalne morderstwa, handlują narkotykami. Państwo Polska w ogóle nie powinno z tymi odrażającymi ludźmi sie zadawać.

  10. Hania

    17 marca 2018 at 22:35

    Muzeum Polin jest jedyną znaną mi ” instytucją kulturalną”
    do której muszę wchodzić po uprzedniej rewizji:-)

  11. Hania

    17 marca 2018 at 22:37

    Jak ktoś nie wierzy, sami się tym chwalą

    „Kasy, sklep muzealny oraz restauracja są otwarte w godzinach otwarcia muzeum. Godziny otwarcia mogą ulec zmianie. Prosimy o zaplanowanie wizyty w muzeum z uwzględnieniem czasu na kontrolę bezpieczeństwa przed wejściem do muzeum.”

    Przyznam, że dla mnie to był szok!
    Czego une się tak boją, tych półgłówków goim?!?

    • z-k

      17 marca 2018 at 22:59

      A po jaką cholerę pani tam chodzi? To nawet nie wypada. Więcej – to wstyd i sromota

      • Hania

        17 marca 2018 at 23:52

        @z-k

        Wypada zobaczyć na co idą moje podatki!

        • michu

          18 marca 2018 at 10:31

          Wypada działać aby szły na coś innego

  12. tuszyn

    17 marca 2018 at 23:15

    Jesteśmy już państwem teoretycznym co to h…d… i kamieni kupa. Niewiele lat minie gdy grandziarska międzynarodówka wymaże nas z mapy Europy. Te kolejne muzea, obca prasa, telewizje i wydawnictwa, rozliczne agentury, oświata doprowadzana do poziomu jak w Generalnej Guberni, o kulturze to już nawet szkoda słów ….. i oczywiście rosnące zastępy, hufce i kahały „rodzimych” zaprzańców, dla których kirkut to „narodowe dziedzictwo”, wystrugany z banana „spadkobierca” dostaje co zechce a zbrodniarz wyjeżdżający w popłochu przed odpowiedzialnością i wywożący zrabowane dobra wymaga przeproszenia. Smutek, żal i poczucie bezsilności ale bunt narasta,

  13. Nie daj sie

    17 marca 2018 at 23:25

    W powojennej Polsce , ścierały się dwa obozy które dorwały się do władzy . Obóz Polski i Żydowski . Obóz Polski wygrał . Wiadomo przegrani musieli odejść. Po latach znów zaczął walczyć o rzekoma demokracje obóz Żydowski . Przy wsparciu kasy z Hameryki wygrał obóz Żydowski. To tak w skrócie. Nie po to wybito naszą inteligencje ! Młodzi nie wiedza że w Brytanii leży nasze złoto z lat wojny . Żydzi to chcą zawłaszczyć. A mało im tego chcą zawłaszczyć nasz kraj . Kaczyński to Żyd , jak Duda , Morawiecki , może to i dobrzy Żydzi , ale jak widać nie czują Polski dla nas . Oni czują po żydowsku.Dla siebie tak . Ja nie jestem antysemita ale jestem narodowcem i widzę. Bardzo ważne słowa wypowiedziała pani Kurek w wywiadzie . Dlaczego oni Żydzi chcą nas zawłaszczyć. I dlaczego Kaczyński wraca do sanacji? Dlatego że w wojnie z bolszewią Józef Piłsudski ObiecaŁ Żydom ziemię , za pomoc w wojnie . To nasze przekleństwo .W sejmie tylko jednym głosem nie udało sie pozyskać większości. Żydzi sa przykładem dla nas , tak jak słyszycie islamiści na zachodzie przejmują demokratycznie kraje. Gdy osiągna większość wtedy rządza na swoja modłę.Tak u nas Żydzi mają większość .Chodzi o to żeby zjednoczyć się tak jak przed wojną i obalić tę mniejszość bodaj jednym głosem . Ten głos może być Twój , mój wystarczy wybrać . RN i partia Wolność może przeważyć tę szalę. Może ale głos na PiS jest głosem oddanym na Żydów. więc myśl . Poprośmy ludzi naszych Braun, Ziemkiewicz , Gadowski , Michalkiewicz i wielu innych znanych chcieli bronić naszej ziemi, ziemi przesiąkniętą krwią naszych przodków. Prośmy wszystkich uczonych i księży by chcieli mówić w naszym imieniu .

    • WJTK

      18 marca 2018 at 02:45

      Kolejny nawiedzony, „niedajsie”

      • Tomasz

        18 marca 2018 at 17:24

        WJTK to kolejny lobbysta na rzecz Żydów kolejny przykład dwużydziana Polaka .

        • WJTK

          18 marca 2018 at 21:28

          Po tej demaskacji padłem jak mucha po DDT (dwuchlorodwufenylotrójchloroetanie).

  14. Tosia

    18 marca 2018 at 08:20

    Spalić jak najszybciej to dziadostwo!!! Won z żydostwem!!!

  15. Ateista

    18 marca 2018 at 08:57

    Czyli w XXI wieku Polska jest pod okupacją.

  16. Piotrx

    18 marca 2018 at 10:00

    „….PiS planuje budowę muzeum powstania w warszawskim getcie…”

    w getcie warszawskim nie było powstania tylko rozpaczliwa walka o przetrwanie i honor garstki Żydów (zresztą z bardzo dużą pomocą ze strony Polaków). Przypomnieli sobie o walce z okupantem dopiero po tym jak Niemcy zaczęli likwidację getta.

    Jak pisał historyk R.Lukas „Zapomniany holokaust” :

    „…W latach 1939-41 ludność rdzennie polska była bardziej jeszcze niż Żydzi narażona na aresztowania, deportację i śmierć; Żydów bowiem dopiero zapędzano do gett. Emmanuel Ringelblum, znany żydowski historyk, któremu pomoc Polaków przedłużyła życie, zanotował w swoim dzienniku pod datą 8 maja 1940 roku, że Polacy deportowani są do Rzeszy, a żydowscy fryzjerzy muszą ich przedtem strzyc. Jak zauważył inny żydowski historyk, Polacy pragnący uniknąć grożących deportacją lub egzekucją łapanek odkryli „niezwykły sposób ratunku -gwiazdę Dawida”. Kupowali mianowicie lub pożyczali te odznaki, by przy ich pomocy wymknąć się obławie. W tym czasie nawet Żyd, jeśli udowodnił, że nie jest ukrywającym się Polakiem, był bezpieczny. Z czasów poprzedzających masowy wywóz Żydów do obozów śmierci, pochodzi raport informatora OSS, że Polacy traktowani są przez Niemców dużo gorzej niż Żydzi. Gubernator Frank nie mylił się mówiąc, że represje Niemców nie mają nic wspólnego z akcjami obronnymi. 19 stycznia 1940 roku oświadczył: „Do Polaków odnoszę się jak do wszy.
    ….
    Pierwszymi więźniami Oświęcimia stali się właśnie Polacy, którzy do 1942 roku, to jest do czasu, gdy zaczęli napływać tam Żydzi, stanowili w obozie znakomitą większość. W Stutthof do roku 1942 również 90 procent więźniów stanowili Polacy. Pierwszej egzekucji przy użyciu trujących gazów dokonano na 300 Polakach i 700 radzieckich jeńcach wojennych. Do obozów koncentracyjnych trafiło tylu Polaków, że praktycznie każda polska rodzina miała kogoś, kto byt torturowany i stracony w obozie. Przez Dachau przeszło ich 35 tysięcy, w Ravensbrueck uwięziono około 33 tysiące polskich kobiet. W Sachsenhausen zginęło 20 tysięcy obywateli polskich; w Mauthausen -30 tysięcy, a w Neuengamme -17 tysięcy…”

    „Przemilczana pomoc”
    Fragment książki Tadeusza Bednarczyka „Życie codzienne warszawskiego getta”

    „…Podsumowując wyniki polskiej pomocy dla Żydów należy stwierdzić, że przetrwali oni 3 lata w swojej masie dzięki wyłącznie polskiej pomocy, pomocy w produktywizacji gett i daniu zarobku, oraz zaopatrzeniu żywnościowym. Tylko dla getta w Warszawie szło w latach 1941/42 po 300 ton żywności dziennie, czyli 30 ówczesnych wagonów kolejowych (odrzućmy niepoważne sugestie o możności wyżywienia się getta w ramach Żydowskiej Samopomocy Społecznej i z ogródków balkonowych i podwórzowych, ale do tego trzeba doliczyć nie mniejszą wagowo ilość tajnie przewożonych surowców przemysłowych i węgla, oraz wymyt (czyli wywóz) wyrobów gotowych. Pomoc w ukrywaniu ponosiło społeczeństwo polskie, przy czym w wydatkach tych pomoc zagraniczna zrobiła mu znaczą ulgę dopiero w ostatnim półroczu okupacji.

    Pomoc wojskowa również świadczona była tylko przez Polaków. Zaś jeśli chodzi o pomoc wojskową dla getta w Warszawie, to jako ilości podsumowujące wysiłek OW-KB, AK. AL, PLAN. BCh i innych organizacji, należy przyjąć dane przytoczone w kwietniu 1968r, na odczycie w PTH. ku czci 25-lecia walk w getcie, przez mgr Krakowskiego dyr. ŻIH. Podał on, że 1000 żołnierzy getta otrzymało od Polaków około 1000 pistoletów, kilka ckm, po kilkanaście rkm. pm, kilkadziesiąt kb plus amunicja na cały czas walki i granaty. W Powstaniu Warszawskim co dziesiąty żołnierz miał jakąś broń (czy granat), a w getcie każdy żołnierz miał co najmniej pistolet. Ogromny udział w tych dostawach miała OW-KB, gdyż znacznie ponad polowa tej broni znajdowała się w ŻZW…”

  17. m

    18 marca 2018 at 10:00

    Co się nosi wiosną 2018 roku w Warszawie? – Żydów na rękach.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4171

  18. m

    18 marca 2018 at 10:04

    Jakże daleko („O, drogi Panie Hrabio, jakże mi daleko…”) odeszliśmy od niezapomnianego Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który Stefanowi Kisielewskiemu mówił, że Kościół powinien narodowi polskiemu „lizać rany”. Dzisiaj owszem, nie powiem – też liże, ale nie narodowi polskiemu, tylko Żydom i nie rany, ale coś zupełnie innego.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4171

  19. Piotrx

    18 marca 2018 at 10:04

    „Rewolta Marcowa – narodziny, życie i śmierć PRL” – J.Brochocki
    /fragmenty/

    „…Jedną z komórek zrodzonych przez to mafijne, antygomułkowskie sprzysiężenie była szkółka, taka sobie niewiele znacząca, wręcz śmieszna, wylęgarnia przyszłych przywódców, Klub Raczkujących Rewizjonistów, czyli Poszukiwaczy Sprzeczności. To dziecię Puławian zrodziło się gdzieś tam po obydwu stronach Alei Przyjaciół, prześlicznej, ślepej uliczki odchodzącej od Koszykowej. Po jednej stronie uliczki stał gmach, w którym mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Po drugiej zamieszkiwali sobie w nowoczesnych, obszernych lub wręcz super luksusowych mieszkaniach najwierniejsi z wiernych, najpewniejsi z pewnych stalinizmu w Polsce. Takich osiedli za żółtymi firankami było w Warszawie kilka. Aleja Przyjaciół wyróżniała się tym, iż tu przeważali wysocy funkcjonariusze MBP z ministrem Radkiewiczem włącznie i oczywiście tym, że większość lokatorów tych mieszkań stanowiła narodowa mniejszość, więc była to rzeczywiście aleja przyjaciół. Takie getto na własne życzenie, czyli prawie sami swoi. Do Klubu Raczkujących Rewizjonistów należeli milusińscy nie tylko z Alei Przyjaciół, ale ta uliczka ze względu na swe usytuowanie i lokatorów urosła nieomal do rangi symbolu. W latach 90-rych telewizja publiczna wyemitowała nawet nostalgiczny, liryczny, słodki jak miód, film dokumentalny, w którym byli mieszkańcy wspominają swoją ulicę i dramat opuszczenia jej, gdy paskudni antysemici „wypędzili ich” z Polski.

    Nie wdając się w szczegóły, odnotujmy fakt, iż z Klubu Raczkujących Rewizjonistów wywiedli swój polityczny rodowód późniejsi Komandosi, m.in. Adam Michnik, a w dalszym biegu wydarzeń faktyczni twórcy KOR-u. Czy już wówczas marzyło im się powtórzenie w innym wariancie drogi ojców do władzy nad Polską, trudno orzec. Gdyby tak było i tak nikt z nich nigdy się do tego nie przyzna. Pewne jest, że byli od dzieciństwa przysposabiani do wielkich zadań właśnie na miarę historycznych dokonań ojców. W planach działań bezpośrednich nie liczyli się. Byli kadrą przyszłości, nie drugim lecz trzecim pokoleniem wybrańców, następcami może nie tronów ale bardzo wygodnych foteli. W połowie lat sześćdziesiątych w pierwszej linii pretendentów do władzy było ciągle pokolenie CBKP, byli, bezlitośni pogromcy „AK – zaplutych karłów reakcji”, „odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego”, „kułactwa” i innych ciężkich chorób toczących ten okropny, polski naród. Z tego źródła, wywodzi się nieustający antypolonizm części środowisk żydowskich w Polsce i nie tylko w Polsce. Stąd nieustająca fala kłamstw, oszczerstw i szyderstw. Składa się on zarówno z judejskiej teorii narodu wybranego jak też z pogardy wobec innych religii, ras, narodów. Żydzi polscy a przynajmniej ta ich część która aspirowała do rządzenia Polską, oczerniali naród polski, pomniejszali lub negowali nasz niemały wszak wkład w kulturę europejską, naszą powszechnie znaną, tolerancję, umiłowanie wolności, nasze „za waszą i naszą”. Jeśli czemuś trudno było zaprzeczyć przypisywali, to… sobie. Starali się dowodzić, że praktycznie bez kulturotwórczej roli Żydów nie powstałaby kultura polska. Przypisywali Polakom najbardziej haniebne cechy i najbardziej nikczemne czyny. Robiąc wszystko, aby nas pomniejszyć uważali, że w ten sposób siebie powiększą. Już w toku wydarzeń marcowych jeden z Komandosów oświadczył, że na każdych pięciu Polaków powinien przypadać jeden Żyd, który by nimi kierował. Tak myśleli. Jakże wielu z nich tak myśli. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych to myślenie w kręgach żydowskiej elity było dosyć rozpowszechnione. Nie było dziełem przypadku, że Raczkujący Rewizjoniści to prawie w komplecie dzieci żydowsko-stalinowskiej warstwy rządzącej, „nowej klasy”, czerwonej burżuazji. Butny, żydowski szowinizm sprawił, że uważali się za uprawnionych do rządzenia „tym narodem”. Pycha wyrosła z niesłychanych, niczym nie uzasadnionych karier „w tym kraju” sprawiła, że po raz kolejny zamierzali rozprawić się z „polskimi ciemniakami” i raz jeszcze stanąć za sterem. Czyż można się dziwić, że tę butę, pychę i żądzę władzy młodzi raczkujący, żyjący za żółtymi firankami (tak nazywano w tamtych czasach sklepy i domy dla uprzywilejowanych) przejęli po ojcach i starszych braciach? W miarę jak spadało zaufanie do Gomułki, rosło społeczne niezadowolenie, zwiększała się już nie nadzieja, ale pewność powrotu tych, których Gomułka od władzy usunął, zarówno w 1956 roku, jak i w latach późniejszych. Ich grono stale rosło. Jeszcze na fali październikowego wrzenia usunięty został ze stanowiska I sekretarza Komitetu Warszawskiego PZPR, ekwilibrysta polityczny, Stefan Staszewski. Nie był jedynym z grona skrajnych, stalinowskich aparatczyków partyjnych, którzy bardzo długo i stanowczo przeciwstawiali się rehabilitacji odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego w PZPR i powrotu do czynnego życia politycznego Gomułki i gomułkowców. Gdy okazało się to nieuchronne, z dnia na dzień, jak wszyscy Puławianie, został żarliwym demokratą, gomułkowcem, odnowicielem. Nawet niebywale wspaniałomyślny w stosunku do stalinowców Gomułka uznał jednak, że co za dużo to niezdrowo i przepędził Staszewskiego. Po kilku latach z Biura Politycznego i sekretariatu KC PZPR usunięty został Jerzy Morawski, kreowany przez Puławian na pierwszego po Zambrowskim, a wkrótce potem na pierwszego, po planowanym usunięciu Gomułki. Rozpuszczane w różnych warszawskich salonach wieści głosiły, że prawdziwym twórcą Października i Wielkiego Przełomu był nie Gomułka, jego towarzysze i zwolennicy, nie mówiąc o czymś tak „nieistotnym” jak bunt poznańskich robotników, lecz właśnie on, Jerzy Morawski. Ten sam typ rozumowania i ta sama bezczelna hucpa powtórzyły się po marcu 1968, gdy to samo towarzystwo kreowało na bohaterów narodowych Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia, Adama Michnika, Seweryna Blumsztajna, Jana Lityńskiego i innych Komandosów. Tak jak na karty historii Polski wciskano Jerzego Morawskiego jako twórcę Października, tak Komandosów przedstawiano jako mózg i siłę sprawczą polskiego Sierpnia 1980. I niech ktoś powie, niech ośmieli się powiedzieć, że to nieprawda, szalbierstwo i oszustwo. Niech ktoś zaprzeczy, że w historii Polski to nie Żydzi byli drożdżami postępu, twórcami wszelkich pozytywnych przemian. Będzie to niewątpliwie ohydny, zoologiczny, polski antysemityzm. Tak właśnie przez wiele lat przedstawiano usunięcie z kierownictwa „przewodniej i kierowniczej siły”, Jerzego Morawskiego. A prawda była taka, że Jerzy Morawski padł w wyniku nieustannie od narodzin PRL trwającej walki między narodowym a internacjonalnym, czyli anty-narodowym skrzydłem w ruchu komunistycznym. Suponowanie, że Gomułka usunął Morawskiego dlatego, że był on Żydem jest żałośnie śmieszne i głupie, tak jak w ogóle oskarżanie Gomułki o antysemityzm. Gomułka mimo naturalnych więzi z byłymi PPR-owcami oraz AL-owcami i zrozumiałej awersji do ekipy stalinowskiej długo manewrował między Puławianami a Partyzantami. Poczynając od ugody z Puławianami kosztem Natolińczyków, tworzenia własnego zaplecza kadrowego w aparacie partyjnym i państwowym aż do limitowanego, ale jednak wspierania nowej siły, Partyzantów, Gomułka zawsze starał się utrzymywać równowagę sił w rządzącej elicie. Dowodów na to jest mnóstwo. Wymieńmy niektóre z nich. Przez osiem lat po Październiku wódz Partyzantów Mieczysław Moczar pozostawał na stanowisku wiceministra Spraw Wewnętrznych. Utrzymywał Gomułka w składzie KC takich zaciekłych ludzi Kominternu, jak Leon Kasman czy Eugeniusz Szyr, nie mówiąc o czołówce Puławian. Gdyby Gomułka chciał pozbyć się Puławian definitywnie i ostatecznie, wystarczyło odpowiedzieć pozytywnie na powszechne oczekiwania Polaków w tym względzie. Gomułka nie chciał rozliczać i na pewno nie wynikało to z jego „miłosierdzia”. Nie chciał rozliczeń, bo w roku 1956 bardziej obawiał się Natolińczyków, niż obciążonych zbrodniami stalinowskimi Puławian.(…)”

  20. m

    18 marca 2018 at 10:10

    „…24 marca będzie świętem państwowym – Dniem Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Tego dnia partia i rząd każdemu Polakowi przypomni, że poświęcanie się dla Żydów jest jego pierwszym i podstawowym obowiązkiem.”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4171

  21. PolishPolackski

    18 marca 2018 at 12:57

    Nie mogę dziś czytać takich artykułów. Po nich mam ochotę przynajmniej splunąć żydostwu w te ich zakłamane i złodziejskie mordy.

    Squrvysyny, mało Polsce naszkodzili..

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra