Kultura i historia

Marilyn Monroe – wybitna kobieta, która chciała tylko, by ją kochano

Marilyn Monroe większości kojarzy się z niemądrą, szczęśliwą blondynką, ikoną seksu i skandalistką. To Hollywood tak ją przedstawiało. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna i zaskakująca.

fot. Pixabay.com

„Żeby przeżyć musiałaby być bardziej cyniczna

lub przynajmniej bliższa rzeczywistości.

Ona tymczasem była poetką,

która na rogu ulicy próbuje recytować tłumowi wiersze,

ten zaś zdziera z niej ubranie.”

-Arthur Miller (trzeci mąż Monroe)

Marilyn, a właściwie Norma Mortenson bo tak brzmi jej prawdziwe imię i nazwisko nigdy nie poznała swojego ojca, a jej matka chorowała na schizofrenię i całe życie spędziła w izolacji. Jak twierdzą znajomi – Monroe nigdy nie pogodziła się z przeszłością, a by ukoić swój ból starała się żyć pełnią życia, na pierwszym miejscu stawiała swoją karierę, chciała być szczęśliwa i kochana, ale czy zrealizowała swoje wszystkie cele? W filmie dokumentalnym była przedstawiona jako miłośniczka aktorstwa, która przede wszystkim aktorstwu poświęcała całe swoje dnie.

Jak się okazuje Marilyn nie była tylko aktorką, ale też wybitną piosenkarką, producentką filmową (zarządzała własną firmą produkcyjną) i poetką.

„Zdecydowałam się na ten krok, żeby robić lepsze filmy, udoskonalić swoją pracę, zabezpieczyć sytuację finansową i pomóc innym robić coraz lepsze kino”- powiedziała w jednym z wywiadów.

Swoje życie, uczucia opisywała w swoich wierszach. Kochała pisać, pisała kiedy tylko mogła nawet w restauracjach na serwetkach. Jej utwory zostały spisane w formie książki, dzięki której można bliżej poznać artystkę.

Była kobietą niezwykle inteligentną, w wolnych chwilach oddawała się literaturze, uwielbiała Fiodora Dostojewskiego. W swoim domu zgromadziła ponad 400 tytułów książek.

Monroe była osobą bardzo wrażliwą i empatyczną, często nie potrafiła poradzić sobie ze swoimi własnymi emocjami. Mimo, iż wyglądała na pewną siebie – zmagała się z własną niepewnością i seksizmem panującym w Hollywood.

Nie żyła tylko aktorstwem, literaturą, muzyką czy produkcją filmów. Interesowała się też religiami świata. W wieku 18 lat wstąpiła do Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki, pogłębiając przy tym wiedzę na temat różnych religii.

Interesowała się polityką. Jej ulubionym prezydentem był Abraham Lincoln.

„Kiedyś czytałam wszystko co tylko mogłam znaleźć na temat Lincolna. Był jedynym „sławnym” Amerykaninem,  który w życiu musiał pokonać przeszkody podobne do tych z którymi sama się zmagałam, przynajmniej podczas dzieciństwa.” – wyznała.

Jak każda kobieta pragnęła męża, który prawdziwie ją pokocha. Pragnęła stabilizacji, rodziny. Była piękną artystką, dlatego na swojej drodze spotykała wielu mężczyzn, jednak żaden nie chciał stać u jej boku zawsze. Miała kilku mężów, jednak obok żadnego nie czuła się dostatecznie szczęśliwa.

Gdy poznała swojego przyszłego męża Arthura Millera była mu bardzo oddana i zaraz po ich ślubie przeszła na judaizm.

Mimo, iż twierdzi się, że popełniła samobójstwo wielu jej przyjaciół uważało, że została ona zamordowana.

Została okrzyknięta mianem „niemądrej” blondynki i z tym stereotypem walczyła do końca życia. Czy była z tym szczęśliwa? Niekoniecznie.

Wszyscy widzieli w niej kogo chcą widzieć czyli ikonę seksu. Ona wolała być wybitną artystką i co najważniejsze chciała tylko, by ją kochano.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

14 komentarzy

14 Komentarzy

  1. Soroka

    1 września 2018 at 19:26

    Nie kochano, ale by jej pożądano!
    Kochają się tylko oblubieńcy jeżeli ich miłość jest czysta.

    • Marian

      3 września 2018 at 11:00

      Problem MM nie polegał na tym, że piep***a się z kim popadnie, ale że swoim postępowaniem, raczej świadomie, była wzorem demoralizującym dla wielu prostych dziewczyn, które przez nią się skur***y.

  2. Marian

    1 września 2018 at 19:46

    Każda k***a chce by ją na starość tytułowano „dziewicą”

    • banita

      1 września 2018 at 20:37

      Aż boję się pomyśleć jakich tytułów ty będziesz chciał.

      • Marian

        3 września 2018 at 10:58

        Ja tam jestem prostym człowiekiem i nie upajam się tytułami. Mówicie mi po prostu „Ekscelencjo” 😛
        p.s. Powyższe słowa to cytat wypowiedzi pewnego profesora, który został mianowany ambasadorem. I na pytanie kolegów z uczelni, jak mają się teraz do niego zwracać, odpowiedział jak wyżej. 😉

  3. Senator

    1 września 2018 at 20:38

    Co za brednia ten art. – była nimfomanką wskakującą do łózka kochanków, z wieloma aborcjami.

  4. Senator

    1 września 2018 at 20:41

    Przeszła na judaizm, jej matka karierę córki wieszczyła przez praktyki okultystyczne, popełniła samobójstwo. Potępiona.

  5. banita

    1 września 2018 at 20:42

    Nieszczęśliwa kobieta. Uwierzyła w złudzenia. Hollywood zawsze było bramą piekieł szeroką i wygodną. Niewiele osób wyszło stamtąd zwycięsko, a i tak byli bardzo pokiereszowani. Sama aktorka prawdopodobnie nigdzie nie znalazłaby swej miłości, gdyż pewnie nie miała jej w sobie. Miała tylko pragnienia. Ale być może nie targnęłaby się na życie, nie byłaby tylko pożywką dla gawiedzi.

  6. Bobik

    1 września 2018 at 22:56

    Wybrała karierę aktorki, czyli w zasadzie k…wy.
    Przeszła na judaizm – jak i reszta Hollywood. Przecież tam jest miejsce tylko dla zboków i Żydów.
    Czy ją zamordowano? Być może. Mogła wielu skompromitować.
    Jak sobie pościeliła tak się wyspała.

  7. banita

    2 września 2018 at 12:39

    czytając te niektóre „męskie” opinie jestem przerażona tym z jakimi kompleksami ci ludzie się borykają. Jak można mieć aż tak niską samoocenę?

    • Kwal

      2 września 2018 at 19:27

      To nie jest samoocena to jest pragmatyzm i realizm…I bardzo dobrze, że są tacy ludzie piszący otwarcie jak:”Marian”,”Senator”,”Bobik”…Ja również przyłączam se do ich opinii.

  8. m

    2 września 2018 at 14:25

    „W swoim domu zgromadziła ponad 400 tytułów książek.” – przeczytała?

  9. m

    2 września 2018 at 14:27

    „Jak się okazuje Marilyn nie była tylko aktorką, ale też wybitną piosenkarką, producentką filmową (zarządzała własną firmą produkcyjną) i poetką.” – jak widać na zdjęciu, miała też przynajmniej parę innych zalet.

  10. Egzorcysta

    2 września 2018 at 18:31

    Kazdy etap mundrosci,na drodze rozwoju,zydow i gojow , ma swoja „Antuanet”, czyli faworyte na dworze krolewskim ktora sluzy wielu fanom, za wzor do nasladowania, przez faworyty mniejsze i pleps.Ten system pozwala dzieki takim , na tworzenie swojego zerowiska, np ubierajac faworyte i pokazujac , mozna sprzedac faworytkom z roznych dworow wladcow mniejszych a pozniej plepsowi, ubrania, buty, kosmetyki, wyposazenia wnetrz, itd.A pozniej przez lata odgrzewac kotleta, piszac ksiazki o ikonach roznych dziwactw, mundrosci, a nawet cudach jakich dokonaly.Dzis tez mamy nasze „Monrow”,naszych czasow, tez, ale zwiekszenie sie liczby ludnosci zenskiej i kosmetyki, spowodowalo ze wlasciciele swiata, maja wiekszy wybor i trudno sie im zdecydowac, na jakas jedna.A z dugiej strony, postarzeli sie ,spadla im potencja, rozszerzyli swoje zainteresowania, na dzieci, wiec swiat schodzi na psy bo nawet swojej naczelnej „heleny” , nie ma.W Polsce duda dode, sadzac po tym jak na nia patrzyl,chcial zrobic polskim monro, ale obyczaje i rodzina przszkodzily.Tak wiec trzeba siegac do historii, po wzorce dla biednych.Ale zeby na „prawym”, jakby nie dosc, ze przwazaja tu opowiasci o tym co bylo, a jedynie w komentarzach mozna poczytac jak byc powinno w przyslosci, i czasem ktos powie jak jest, nawiazujac do historii.Krajem wyjatkowym, sa Niemcy, oni maja swoja monrou, jako pierwszego sekretarza KC.Niemcy maja to do siebie ,ze inaczej stawiaja priorytety, uroda kobiety gra dla nich bardzo mala role.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra